Miłość czasem się myli |7|
Opis przygotowania do trasy oczami Tomka
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Rozdział 8 „Przygotowanie do trasy – Tomek”
Gdy Emilia zjadła śniadanie poprosiła mnie, abym zawiózł ją do teatru. Dla niej mogę zrobić wszystko. Jadąc zauważam Izę i Marcina idących z dzieciakami. Zatrzymuję się, zabieram Amelkę, na mój widok zaczyna płakać. Gdy wsiadam do samochodu mała zauważa Emilię i uspokaja się. Dojeżdżamy do teatru, ona wychodzi zostawiając mnie z małą. Nie płacze. Gdy wraca informuje mnie, że rusza na trasę ze sztukami, w których gra i to pojutrze. Nie ukrywam nie jestem zachwycony, ale proponuję, abyśmy pojechali razem. Wracając zatrzymujemy się u mojej matki i zostawiamy tam Amelkę. Zadaje pytania o Izę i Adasia, Emilia odpowiada za mnie kłamiąc, że Adaś jest chory. To oczywiste, że nie mogę jej powiedzieć o tym, że rozstałem się z swoją żoną i mam zamiar ożenić się z jej siostrą. Wracamy do domu, postanawiam zadzwonić do Izy, później tego żałuje:
- Jak to jest, zabrać dziecko?! – krzyczy Iza
- Mam do niej prawa, jestem jej ojcem, więc nie wyrzucaj mi tego! – odpowiadam bardzo podniesionym głosem
- Jak śmiesz mówić tak do mnie, nadal jestem twoją żoną! – mówi Iza mocno zdenerwowana
- Dla mnie przestałaś nią, być, gdy mnie zdradziłaś! – krzyczę
- Z twojej gadki wynika, że już mnie nie kochasz! To dobrze, ja ciebie też! – słyszę od Izy
- Masz rację, nie kocham, ale tak nasza rozmowa nie ma sensu. Porozmawiajmy, gdy będziemy uspokojeni – mówię i rozłączam się. Po chwili słyszę telefon Emilii, spodziewam się, że rozmawia z siostrą, bo jest bardzo wściekła. Gdy kończy przytulam ją i całuję. Ona wyrywa się. Obiecuję jej, że rozwiodę się z Izą i ożenię się z nią. Dzisiejsza kolacja jest zupełnie zwykła, ja jem jajecznicę, Emilia kanapki. Brakuje mi czułości, jaką sobie ostatnio okazywaliśmy, ale nie potrafię nic zrobić w końcu Emilia pyta:
- Gdzie będziesz dziś spał? – pyta
- Jeśli pozwolisz to z tobą. – odpowiadam
- A chcesz? – mówi z satysfakcją
- Oczywiście – odpowiadam
Po tej krótkiej rozmowie, coś się zmienia.…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil ola_pik
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…