Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Romans · 5 min czytania

miłość nie jedno ma imie cz.10

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Tak jak sie umówila z Jerzym o 17 czekala na niego w kawiarni mieszczacej sie niedaleko jej mieszkania.Przyszla troszke wczesniej bo chciala byc pierwsza.Nie wiedziala jak potoczy sie ta rozmowa i jakie bedzie jej ostateczny wynik, co gorsza nie wiedziala nawet jak ma rozpoczac ta rozmowe.Nie wiedziala czy ma niby przypadkiem wspomniec o swoich podejrzeniach czy tez od razu spytac sie go szczerze.Gdy zadzwonila do wujka byl zdziwiony, slyszala to po jego glosie,tymbardziej wyrazil zaskoczenie gdy wyrazila chec spotkania.Po chwili podszedl do niej wujek.Wstala i przywitala sie z nim.Byl mezczyzna okolo 50, jego figura nie swiadzczyla ani troche o tym ze wydal na swiat tak wysokiego czlowieka jak Wiktor.Wrecz przeciwnie byl on drobny tak jak Amelia.Ubrany byl w bezowe dzinsy marki lewis i brazowy sweterek.Wygladal swietnie, szczescie wprost od niego promieniowalo i zarazalo wszystkich wokól. -milo cie znów widziec Amelko -ciebie tez wujku -ciesze sie, co slychac u Filipa?to do niego jechalas wtedy, prawda? -tak,ale juz nie jestesmy razem ,zerwalam z nim -tak mi przykro, zawsze wydawalo mi sie ze jestescie tak zgrana para... -niepotrzebnie,spotkalam sie w pociagu z Wiktorem.. -naprawde?cóz za zbieg okolicznosci-powiedzial usmiechajac sie do niej -mhm, nie wiedziales ze sie spotkalismy?Wiktor ci nie wspominal? -nie,nic nie mówil-powiedzial- ale dlatego ze jeszcze nie wrócil z Lodzi-dodal pospiesznie widzac zdumienie dziewczyny -on jest bardzo sympatyczny, od razu go polubilam..ale wlasciwie nie dlatego chcialam sie z toba spotkac... -no wlasnie ,bardzo sie niecierpliwilem na to spotkanie choc szczerze powiedziawszy nie mam pojecia dlaczego chcialas sie ze mna spotkac!! -faktycznie nic nie powiedzialam ale nie chcialam o tym rozmawiac przez telefon, wolalam spotkac sie z toba osobiscie-powiedziala oddychajac gleboko jakby szykowala sie wlasnie do ataku-nie wiem czy wiesz ale nie bylam córka meza mojej matki,tuz przed sama smiercia wyjawila mi to oraz zdazyla powiedziec iz mój ojciec ma na imie Jerzy -tylko tyle? -zdazyla powiedziec tesz dwie pierwsze litery nazwiska -mianowicie?-spytal troche goraczkowo Jerzy -Ad... -to nie zawiele mówi... -tak wiem i wiem ze to glupie co teraz powiem ale gdy rozmawialam z Wiktorem i nie moglismy uzgodnic jaka rodzina jestesmy bo podobno nie masz rodzenstwa tak jak i twoja zona... -tak to prawda jestesmy jedynakami -wiesz ja...ja pomyslalam ze to ty mozesz byc moim ojcem...prosze nie zlosc sie wiem ze to…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
miłość nie jedno ma imie cz.10 — czytnik · opowiadania