Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Romans · 5 min czytania

miłość nie jedno ma imie cz.11

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

obudzila sie ,nie wiedziala co sie wokul niej dzieje, jak na razie widziala przez mgle .chyba lezala ,tak jej sie przynajmniej wydawalo,chciala poruszyc reka ale na daremnie,moze to sen?nie to chyba nie jest sen-pomyslala a obraz powoli wracal do normy.slyszala jakies szmery z ktorych nie mogla nic rozroznic.nad twarza zauwazyla kobiete,miala na ustach opaske koloru zielonego i takiego samego koloru fartuch.napewno jest lekarka .ale moment gdzie ja jestem?co ja tutaj robie?nie myslala nad tym zbyt dlugo gdyz powieki powoli jej opadaly i zasnela mocnym snem... amelia obudzila sie i zorientowala sie iz ubrana jest w dziwna rozowa pidzame,znajdowala sie w pokoju ktorego nie znala,,rozejrzala sie po nim i nagle dostrzegla jakiegos mezczyzne ktory spal na fotelu ktory umieszczony byl niedaleko okna.byl on wyjatkowo przystojny a jego nadzwyczajnie dlugie nogi rozciagniete byly przez pol pokoju ,mhm, interesujacy,ciekawe kim jest -pomyslala i zauwazywszy dzwoneczek nacisnela go.przypatrywala sie jeszcze chwile pokoikowi.przy jednym boku lózka umieszczona byla mala szafeczka na ktorej miescil sie bialy wazon z kwiatami.po chwili weszla pielegniarka. -oh,obudzila sie pani -tak, co ja tutaj robie?-spytala -mhm,jest tutaj pani spowodu wypadku-powiedziala kobieta podchadzac do fotela i lekko poklepujac mezczyzne ktory nadal spal -co sie stalo?-zerwal sie na rowne nogi i zaczal cos mowic do siebie-amelia, amelka sloneczko obudzialas sie,jak to dobrze ze juz po wszystkim -powiadomie lekarza i zaraz wracam-powiedziala siostra i wyszla z pokoju -jak sie czujesz?jak sie ciesze ze juz po wszystkim -mowil cichutko i zblizyl sie do niej aby ja przytulic,zauwazyla to i szybko sie odsunela -kim,kim ty jestes i skad znasz moje imie?-spytala przerazona -jak to?nie pamietasz mnie?amelia co ci jest?-spytal zdumiony tym co slyszy -nic mi nie jest ja cie poprostu nie znam -ale jak to mozli.. -dzien dobry-powiedzial radosnym glosem lekarz wchodzac do pokoju i obydwoje sie obrucili w jego strone -dzien dobry panie doktorze -odpowiedziala amelia i nieco rozluznila sie gdyz juz nie byla sam na sam z tym czlowiekiem -bardzo pana przepraszamy ale niestety musze porozmawiac z pacjetka i przebadac ja ,niechze pan nie bedzie taki smetny zaraz pan bedzie mogl przyjsc do ukochanej-powiedzial lekarz za odchodzacym mezczyzna a amelia zauwazyla iz zarumienil sie na te slowa. -jak pani wie -zwrocil sie teraz do pacjentki jest pani u nas w szpitalu w wyniku wypadku…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%