Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Romans · 5 min czytania

miłość niejedno ma ime cz.14

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

-kto to jest?udala sie noc?-spytal dogryziwie Filip-napewno sie udala,po co ja tutaj wlasciwie przyszlem jestes zwykla [..]* -nie wiem po co tutaj przyszles ale chyba juz pójdziesz-powiedziala lodowatym glosem-a jezeli chodzi o to co o mnie sadzisz to absolutnie mnie to nie interesuje, jestes ostatnia osoba która moze mi takie zeczy wypominac -nigdzie nie pojde do póki mi nie powiesz co to jest za koles, mhm, czyzbym czul kawe?-spytal beszczelnie i chcial wejsc do srodka ale droge zatorowal mu Wiktor -nie slyszales co do ciebie powiedziala?-skrzywil sie Wiktor gotowy zeby mu przylozyc -nie obchodzi mnie to, nie pozwole sobie zebys podrywal moja dziewczyne powiedzial i popychajac Wiktora na szafke wszedl do mieszkania -posluchaj Filip,po pierwsze nie jestem twoja dziewczyna,po drugie nikt mnie tu nie podrywa a nawet jezeli to ciebie ostatniego to powinno interesowac -zartujesz kotku?przeciesz ja cie kocham, jak mozesz mnie tak olewac?nie rozumiem cie-krzyczal na nia i nachylal sie jakby chcial ja pocalowac ale ona zrecznie sie odsuwala -kochasz mnie?ty mnie kochasz?prosze cie nie urzadzaj mi tutaj kpin-syczala ze zlosci-jak sadze kochales mnie równiez jak byles w lózku z ta..z ta[..]* -ale slonko to bylo dawno i nie prawda -nawet sie nie zblizaj, jak sadzisz wybacze ci to ze przyszlam do ciebie z super nowinka ze bedziemy mieli dziecko i zastaje cie z inna -dziecko?ale to niemozliwe!!teraz tymbardziej musimy byc razem dla naszego bobaska-mówil zadowolony z obrotu sprawy -nie ma mowy, zapomnij o tym, po za tym dziecka juz nie ma utracilam je -kotku tak mi przykro-powiedzial próbujac ja przytulic ale ona sie wyrywala Wiktor który do tej pory przygladal sie ze zloscia calemu zajsciu teraz ostro zareagowal-pósc ja i nigdy wiecej jej sie nie waz dotknac,rozumiesz?warknal a ze po tamtyn jak po scianie splynely slowa chlopak zucil sie na niego i chcial go bic -Wiktor oszalales-krzyczala Amelia próbujac ich rozdzielic ale nie wiedziala po czyjej ma stronie stanac-dosyc tego!jezeli zamierzacie sie bic to prosze bardzo ale nie przy mnie i nie w moim mieszkaniu, a teraz bardzo cie prosze Wiktor zostaw mnie sama z Filipem bo musimy porzadnie porozmawiac-powiedziala ostro i stanowczo.Chlopak wytrzeszczyl na nia oczy jakby nie dowierzajac co slyszy i czy przypadkiem go sluch nie zawodzi,wstal z ziemi na której obecnie lezal wzial kurtke z wieszaka i wyszedl.Zanim jednak zamknal za soba drzwi dodal-przypomnialem sobie ze moglabys pracowac jako sekretarka w…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%