Romans · 5 min czytania
miłośc niejedno ma ime cz.16
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
-wiesz mysle ze ta firma do której ci podalem telefon bylaby niezla, nie wiem ile masz pieniedzy ale musisz sie liczyc z tym ze ile bys nie miala to raczej nikt sie nie zgodzi na wykupienie przez ciebie 51%.przepuszczam ze jezeli znajdziesz dobra firme która na dodatek ma tylko jednego wlasciciela to zgadzi sie sprzedac od 40-49% -czyli mówisz ze ta firma do której mialabym sie zglosic jako sekretarka jest dobra? -tak, i o ile sie orientuje ma tylko jednego wlasciciela-usmiechnal sie do niej tajemniczo i mówil dalej-to jest mój dawny znajomy-moze zgodzi sie na 49% -mysle ze najlepiej byloby napoczatku zorientowac sie co do kupna akcji firmy, jezeli to nie wypali spróbuje sie tam zatrudnic, a tymczasem bede szukac innej dobrej firmy do kupna -mhm, tak to dobry pomysl, jednak mysle ze nie bedzie problemu z tym aby stac sie wlascicielem tej firmy -nie wspomniales jednak czym zajmuje sie ta firma -tak zeczywiscie, to jest firma komputerowa, -mhm, nieznam sie na tym zbytnio ale to nic jezeli bedzie czescia mojego zycia szybko przyswoje sobie wiele terminów typowo kompóterowych jezeli tylko bede trzeba bedzie - to ze bedziesz wlascicielka takiej firmy nie znaczy ze bedziesz musiala programowac-usmiechnal sie do niej-od tego sa specjalisci a ty bedziesz reprezentowac swoja firme i liczyla zarobione pieniazki oraz inwestowala je dalej-zasmiali sie obydwoje-wiesz ja jutro jako twój przedstawiciel zorientuije sie w sprawach, nie chce abys szla tam osobiscie bo jezeli nie doszlo by do kupna to nie moglabys juz tam szukac pracy -móglbys? -no jasne!! -ale jestes kochany -no no,nie przesadzaj!!-zasmial sie-a co po za tym u ciebie?,jak po wczorajszej rozmowie z Filipem -dobrze,dogadalismy sie-sklamala bez mrugniecia okiem -dogadaliscie sie czyli co?-powiedzial nerwowo chlopak -oh,nie ma to przeciesz znaczenia jest ok i to sie liczy! -jak nie ma znaczenia,dla mnie ma!-krzyknal -a nie powinno miec, nie powinienes sie przejmowac moimi sprawami sercowymi,lepiej zajmij sie swoimi -swoimi?,mhm,zajmuje sie nimi caly czas,ale chyba nie mam szczescia i nie wychodzi mi to tak jak bym chcial -czemu? -pokazuje swojej ukochanej ze ja kocham,boze to chyba milosc od pierwszego momentu,a ona albo nie dostrzega albo nie chce dostrzegac -przykro mi!!naprawde-powiedziala czule i przytulila go -na dodatek ona chce wrócic do swojego bylego chlopaka, i wydaje mi sie ze zanudza,m ja czasem swoim towarzystwem,wydaje mi sie ze myslami jest gdzie indziej.. -wcale nie!!…