Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Romans · 5 min czytania

MIŁOŚC NIEJEDNO MA IMIE CZ.21

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Amelia dojechala po raz pierwszy autobusem do pracy, zazwyczaj to Wiktor ja przywozil i odwozil.Pózniej wchodzili razem do budynki i roztawali sie dopiero skeracajc do swoich gabinetów które i tak oddzielala tylko sciana,teraz musiala wejsc sama co bylo nie lada sensacja.Byla ubrana skromnie, nie chciala zwracac na siebie uwagi, ale i tak to sie nie udalo.Na szczescie nie spotkala sie z Wiktorem,to juz bylby szczyt jej wytrzymalosci.Przepracowala cale popoludnie,gdy miala jakies pytania nie mogla sie zwrócic do Wiktora tak jak to robila ostatnimi czasy korzystajac z kazdej niejasnosci by sie z nim zobaczyc choc na chwilke,teraz tez by tak chciala ale niestety wbrew sobie samej starala sie o nim nie myslec i byc od niego daleko.Po wielkich mekach nadszedl czas wizyty.Czekala az Karolina,która byla jej sekretarka zapowie ich.Bylo okolo 15 kiedy wreszcie sekretarka wprowadzila gosci do srodka.Ojciec przyprowadzil doroslego mezczyzne ktory mial byc jej wspanialym wymarzonym starszym bratem.Byl on tak samo wysoki jak Wiktor, no moze troszke nizszy.Ciemne wlosy,i tak samo ciemna karnacja.Byl ubrany luzniej niz zazwyczaj Wiktor.Nagle zauwazyla ze ich porównuje,tak naprawde to Daniel byl podobny do ojca, Wiktor pewnie byl kopia matki ktorej jeszcze nie poznala. -witaj tato,czesc Daniel, jestem Amelia milo cie poznac-powiedziala milo i uscisnela mu dlon a on niespodziewanie mocno ja przytulil i zaczal calowac po policzkach -Amelia cos ty porobila w tych papierach?-krzyknal Wiktor nie pukajac nawet do drzwi i widzac jak Daniel obsciskuje jego..Amelke-co tu sie dzieje,Daniel co ty tutaj robisz i czemu ty..-nie mogl sie wyslowic , i wskazywal Amelie trzymajac w dloni jakies pogiete papiery-czemu ty ja calujesz -och braciszku, to tylko tak po przyjacielsku,chyba nie jestes zazdrosny,choc siadaj pogadamy-Ameli zabraklo powietrza,niech on sobie pojdzie, nie byla pewna czy ojciec uprzedzil Daniela zeby nic nie mowil Wiktorowi i obawiala sie ze teraz wszystko wyjdzie na jaw. -nie jestem zazdrosny, i nie bede wam przeszkadzac-zasyczal wypuszczajac slowa zza zebów, i trzasnal drzwiami -co mu sie stalo, tato czy nie sadzisz ze on sie ostatnio dziwnie zachowuje?ma takie rozne nastroje,przez jakis czas byl taki szczesliwy a teraz taki jakby rozgoryczony,mhm, niesadzisz? -ciesze sie ze przyszliscie, moze zejdziemy a dól do kawiarni?-prubowala zmienic temat Amelia -oczywiscie, co tylko sobie rzyczysz siostrunio-zasmial sie i chwycil ja pod reke -ja wam nie bede…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%