Erotyka · 5 min czytania
Moj Pamiętnik cz. 2
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Obiecany mail...
Mail – zobacz jak ten czas biegnie. Pamiętam jak wysłałem pierwszego w życiu smsa, z mojego pierwszego telefonu, z którego na samym początku nie można było nic wysłać. Dopiero później weszła ta usługa. Mój pierwszy sms to brzmiał: „jak to dojdzie to puść mi dzwonka, jak nie dojdzie - puść dwa...” koleżanka, która to przeczytała puściła mi dwa dzwonki. Kiedy już się pośmiałem, ciarki mnie przeszły. I co teraz? Koniec ery pisania listów? Teraz zamiast telegramu piszemy smsy, zamiast listów – maile. Podobno Japończycy pracują nad stworzeniem przekazu zapachu przez sieć. Brrr... ale czasy! Tak więc piszę do Ciebie „list”... łatwo zauważyć tez jak zmalało znaczenie takich „nowoczesnych” listów. Można je wysłać o każdej porze, z każdego miejsca i dotrze on w ciągu kilku sekund. Kiedyś trzeba było się bardziej poświęcić, napisac odręcznie, nie było klawisza delete więc trzeba było pisać uważnie, pójść na pocztę i wysłać. Jeśli ktoś dałby mi możliwość wybrania czasów w których miałbym żyć, to na pewno nie był by przełom XX i XXI wieku. Zresztą ciężko chyba by było mi coś wybrać z historii. Tak się ostatnio zastanawiałem, że chyba się uwsteczniamy. Nasi naukowcy z trudem postawili by piramidę w naszych czasach, w takim tempie jak zrobili to ludzie kiedyś, a nie znano wtedy koła! A te bloki są podobno z dalekich miejsc i dlatego musze to kiedyś zobaczyć. Kiedyś czytałem taki artykuł o Indianach. Zapytaj się kogokolwiek, co sądzi o plemionach indiańskich, murzyńskich i innych ludach, które żyją w naszych czasach, erze internetu, mp3 i DVD - odpowie Ci, że to zacofani i prości ludzie. Jest jeszcze na świecie parę takich „dziewiczych” miejsc. W samym środku amazońskiej puszczy, gdzie nie prowadzi żadna droga, można się tam dostać jedynie śmigłowcem albo dopłynąć rzeką, żyją Indianie (tam też chce kiedyś pojechać). Można by powiedzieć, że to naród, który nie umie czytać pisać, jest ciemny, a jedyny kontakt z naszą cywilizacją ma przez misjonarzy. A mało kto wie np. że dziecko indiańskie potrafi powtórzyć słowo w słowo przeczytaną mu kilkusetstronicową książkę, a postawione na rogu ulicy potrafi…