Psychologia · 5 min czytania
Moja historia.
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Każdego dnia zastanawiamy się nad sensem naszego istnienia...Dla mnie ludzie i świat to wielka tajemnica. Codzień przede mną otwierają się nowe strony życia i poznaje na nowo czym ono jest. Ja zaczęłam poznawać świat od tego co najgorsze, nie miałam na to wpływu, a teraz kierując własnym życiem próbuje traktować każdy nowy dzień tak jakby miał być moim ostatnim. Moi rodzice byli chorzy,bardziej pokochali to co stoi na sklepowych półkach- alkochol, niż własne dzieci. Trafiłam trzykrotnie do domu dziecka, do dziś mam do nich żal, ale mimo wszystko bardzo ich kocham. Nie mały kawałek życia spędziłam w poszczególnych placówkach, do tego wilu innych obcych mi ludzi mnie próbowało lub skrzywdziło. Po pewnym czasie zrozumiałam jak kruche i cenne jest życie, mimo iż wielokrotnie chciałam sobie je odebrać, ale wszystkie moje samobójstwa były nieudane, właściwie wszystko było nieudane i samobójstwa, i życie... Naprawde ciężko jest samotnie wspinać się w pełnym okrutnych osób, kłamliwym świecie, aby coś uczciwie osiągnąć naprawde trzeba się napracować tym bardziej gdy ciągnie się za sobą tak cięzki bagaż przeszłości jak mój. Nie miałam rodziców ani dzieciństwa, do teraz nie mam rodziny jestem sama, rozdzielono mnie z rodzeństwem, rodzina od strony matki nieżyje, a od strony ojca mnie nie akceptuje. Musze sama sobie radzić z problemami i rzeczywistośią. Ja od zawsze musiałam ubiegać się o to czego inni nie dostrzegają, o ciepło, miłośc i najmniejszy okaz troski od strony innych. Gdy weszłam w wiek buntowniczy próbowałam ze wszystkich sił zwrócić na siebie uwage, różnymi sposobami, to był krzyk o pomoc którego nikt nie słyszał lub też nie chciał słyszeć. Nie było mi lekko, lecz pocieszałam się myślą, że są tacy co mają o wiele gorzej, aczkolwiek byli też tacy co mieli o wiele, wiele lepiej i ta myśl dołowała. Nie wiedziałam jak żyć, co robić. Zrozumiałam, ze nasze życie nie jest ani lepsze, ani gorsze od naszych marzen jest tylko zupełnie inne. Gdy naprawdesie czegos pragnie i dąży do tego ze wszystkich sił to się osiągnie zamierzony cel...Poprostu wystarczy chcieć. Od zawsze uważano mnie za gorszą i inną, miałam szczęście do przyciagania zboczeńców i gwałcicieli, lecz na całe szczęście żadnemu z nich nie udało się zdobyć to czego…