Moja historia.
Opowieść o zyciu i o wartościach, które warto znać. To jak człwoeiek zmienia się pod wpływem wydarzeń...
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Każdego dnia zastanawiamy się nad sensem naszego istnienia...Dla mnie ludzie i świat to wielka tajemnica. Codzień przede mną otwierają się nowe strony życia i poznaje na nowo czym ono jest. Ja zaczęłam poznawać świat od tego co najgorsze, nie miałam na to wpływu, a teraz kierując własnym życiem próbuje traktować każdy nowy dzień tak jakby miał być moim ostatnim. Moi rodzice byli chorzy,bardziej pokochali to co stoi na sklepowych półkach- alkochol, niż własne dzieci. Trafiłam trzykrotnie do domu dziecka, do dziś mam do nich żal, ale mimo wszystko bardzo ich kocham. Nie mały kawałek życia spędziłam w poszczególnych placówkach, do tego wilu innych obcych mi ludzi mnie próbowało lub skrzywdziło. Po pewnym czasie zrozumiałam jak kruche i cenne jest życie, mimo iż wielokrotnie chciałam sobie je odebrać, ale wszystkie moje samobójstwa były nieudane, właściwie wszystko było nieudane i samobójstwa, i życie... Naprawde ciężko jest samotnie wspinać się w pełnym okrutnych osób, kłamliwym świecie, aby coś uczciwie osiągnąć naprawde trzeba się napracować tym bardziej gdy ciągnie się za sobą tak cięzki bagaż przeszłości jak mój. Nie miałam rodziców ani dzieciństwa, do teraz nie mam rodziny jestem sama, rozdzielono mnie z rodzeństwem, rodzina od strony matki nieżyje, a od strony ojca mnie nie akceptuje. Musze sama sobie radzić z problemami i rzeczywistośią. Ja od zawsze musiałam ubiegać się o to czego inni nie dostrzegają, o ciepło, miłośc i najmniejszy okaz troski od strony innych. Gdy weszłam w wiek buntowniczy próbowałam ze wszystkich sił zwrócić na siebie uwage, różnymi sposobami, to był krzyk o pomoc którego nikt nie słyszał lub też nie chciał słyszeć. Nie było mi lekko, lecz pocieszałam się myślą, że są tacy co mają o wiele gorzej, aczkolwiek byli też tacy co mieli o wiele, wiele lepiej i ta myśl dołowała. Nie wiedziałam jak żyć, co robić. Zrozumiałam, ze nasze życie nie jest ani lepsze, ani gorsze od naszych marzen jest tylko zupełnie inne. Gdy naprawdesie czegos pragnie i dąży do tego ze wszystkich sił to się osiągnie zamierzony cel...Poprostu wystarczy chcieć. Od zawsze uważano mnie za gorszą i inną, miałam szczęście do przyciagania zboczeńców i gwałcicieli, lecz na całe szczęście żadnemu z nich nie udało się zdobyć to czego…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Misiunia31
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…