Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Przyjaźń · 5 min czytania

Moje veritaserum

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Dochodziła godzina 10.30. Lena zawsze lubiła długo spać. Nagle w całym pokoju zabrzmiała piosenka jakiegoś metalowego zespołu. Dziewczyna zorientowawszy się, że jest to jej budzik przetarła oczy i usiadła na łóżku. Podeszła do krzesła, na którym leżały przygotowane ciuchy, wzięła je i zeszła do łazienki. Wyszła przebrana i uczesana. Miała na sobie materiałową marynarkę z rękawami w kratę, białą bluzkę, czarne rurki,a w całości dopełniał długi szarobiały szal. Na głowie miała majestatyczny, równy kok. Wróciła do pokoju i wzięła gitarę. Nie było nikogo w domu, więc podłączyła kabel do pieca, pokręciła trochę regulatorami, włączyła jakąś piosenkę i zaczęła grać. Wydawała się wniebowzięta, aczkolwiek czarno-żółta gitara wcale nie pasowała do jej eleganckiego look’u. Próbowała zatracić się w muzyce zamykając oczy, ale widać było, że nie może się wyluzować. Ledwo skończyła się piosenka a zadzwonił telefon. To była Wiki. -Hej! – Powiedziała Wiki – Wyspana?

-O..! Hej – entuzjastycznie odpowiedziała Lena - Oczywiście. A ty? Gotowa na wyjazd?

-Jeszcze się pytasz?! Już się nie mogę doczekać! Mam pomysł…! Przyjdę do Ciebie zaraz. – dziewczyna zdawała się być zachwycona swoim pomysłem.

- OK to ja czekam. – Lena nie zareagowała równie entuzjastycznie, ale w środku bardzo się cieszyła.

- To pa! – Pożegnała się Wiki i pośpiesznie rozłączyła się.

- Do zobaczenia!

Lena odłożyła telefon i zaczęła nad czymś rozmyślać. Bardzo denerwowało ją to, że nie umie tak samo ja Wiki wyrażać swoich uczyć i dławi w sobie wszystkie emocje. Nie lubiła rozmawiać z ludźmi, ponieważ nie była pewna siebie. Nie chciała sama napisać sms’a do koleżanki z pytaniem o lekcje. Bała się po prostu powiedzieć czegoś niewłaściwego. Rozmawiać spokojnie mogła tylko z osobami jej nie znanymi. Znajomych szukała w internecie na różnorodnych forach lub stronach gromadzących ludzi o podobnych zainteresowaniach. Rozmyślanie te przerwał dzwonek do drzwi. Lena zdziwiła się, że Wiki tak szybko przyszła. Pobiegła na dół, aby jej otworzyć.

- Hej. Co tak szybko? – Zapytała zdziwiona Lena.

- Bartek mnie przywiózł. – odpowiedziała dziewczyna.

Bartek był starszym bratem Wiki. Z reguły nie lubili się i często można było słyszeć kłótnie pomiędzy nimi, ale w głębi Bartek bardzo kochał siostrę. Nie był on…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Moje veritaserum — czytnik · opowiadania