Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Psychologia · 4 min czytania

Moje własne niebo

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Miałeś kiedyś wrażenie, że niebo spada Ci na głowę, a gwiazdy udarzają z taką siła, że rozrywa Cie na kawałki? Czy odczułeś kiedyś na własnej skórze niesprawiedliwość losu, który daje Ci dużo szczęścia, tylko po to, by Ci odebrać sto razy więcej? Czy czułeś się jak ja? Sama, niepotrzebna, do niczego się nie nadająca. To zadziwiające jak człowiek potrafi grać. Gdy się rodzisz, dostajesz do odegrania pewną rolę. realizujesz ją przez długi czas, a kiedy coś w Twoimżyciu nagle się zmienia, nikt tego nie zauważa, bo przecież tego nie było w Twojej części scenariusza. I dalej, przeciw sobie, wbrew temu co czujesz, musisz udawać osobę, którą z dnia na dzień przestajesz być. Codziennie musisz się uśmiechać i sprawiać wrażenie miłego człowieka, ponieważ taki jest bohater, którego grasz w tym czeskim filmie. I mimo tego, że pęka Ci serce, że każde jego bicie sprawia Ci ból, musisz iść do przodu, bo tego oczekuje publiczność. Jeszcze do niedawna myślałam, że jestem najszczęśliwszą osobą na tej planecie. Miałam wrażenie, że nie ma takiej siły, która zdołałaby mi to szczęcie odebrać. Miałam okazje poczuć, pokochać, uzależnić się od drugiego człowieka. Do tej pory czuję Jego oddech na swoim ciele, słyszę Jego słowa, które mówił do mnie, myśląc, że jeszcze śpię, pamiętam Jego zapach, gdy budził się obok, mam w pamięci każde zdanie wypływające z jego ust, ciepło Jego rąk, uśmiech, oczy, które patrzyły na mnie z miłością. Już nikt nie powie do mnie "Schwałcia", już nikt więcej nie będzie się ze mną śmiał i płakał. W jednej chwili to wszystko zostało mi odebrane. Bez jakiegokolwiek pytania. Nagle te same usta, które tak pięknie mówiły o miłości, wypowiedziały kilka słów, ciężkich jak kamień i zimnych jak lód słów. To wprost niewiarygodne jak człowiek człowieka potrafi skrzywdzić. Bez żadnych tortut, potrafi stworzyć drugiej osobie piekło na…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%