Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Filozofia · 4 min czytania

Moje życie

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Otchłań zdaje się nie mieć końca . Dziwna perspektywa, brak logiki. Biegnę, a raczej czołgam się, choć uciekam. Przed czym? Sam siebie gonię. Trwa to już ponad siedemnaście lat. Czym więcej czasu mijało, tym bardziej ogarniała mnie nicość. To rośnie we mnie. Nie! To ja rosnę, a przestrzeń maleje. Coraz mniej miejsca pozostaje na myślenie. Szukam wyjścia , wystarczyło by małe okno, dziura w ścianie pustki. Dlaczego tu jestem? Dlaczego jestem więziony przez własny byt? Oryginalność jest przekleństwem, ale i zbawieniem. Co wybrać? Lewą czy prawą Lewa myśli, prawa tworzy. Nie lepiej, żeby się dopełniały? Wiele pytań. Żadnej odpowiedzi. Błądzę ślepo przez tę żyzną pustynię. Pomoc, uczynki tworzą coraz więcej problemów . Każde rozwiązanie jednego, tworzy dwa kolejne. Coraz bardziej skomplikowane, o coraz łatwiejszych rozwiązaniach. Można tego uniknąć. Wystarczy wtopić się w tłum. Stać się kopią innej kopii przynależącej do ogółu. Ale tego nie zrobię. Mógłbym uszczęśliwić takim podejściem, wiele osób, które za to by mnie znienawidziły. Prawda straciła sensowne znaczenie. Kłamstwo zostaje przypisywane jednostką, bez znaczenia na ich mowę. Informacja stała się bardzo elastyczna. Bez problemu można ją modelować według uznania, ale uznania większości. Ten system, jak każdy inny, mu podobny, działa tak samo. Bez znaczenia potrzeb jednostki, podejmuje działania, które pozwolą mu na istnienie. Dlatego cokolwiek mówię, choćbym przekazywał wiedzę, na miarę godności człowieka, zostanie ona uznana za oszczerstwo. Me usta zamka/nie cenzura XXI wieku. Więc błąkam się ślepy na innych. Robię to celowo. Chociaż sam się temu dziwię, słusznie postępuję. Podczas tej krótkiej wędrówki z przeznaczeniem, którego nie ma, posiadłam wiedzę.…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Moje życie — czytnik · opowiadania