Nauka · 4 min czytania
Motyl
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
- Widziałaś kiedyś motyla? Tak... Pewnie, jak każdy. Wiesz co z tym motylem to tak, że jak chciałbym tak jak on. Tak zupełnie beztrosko, latać sobie nieświadom tego co i jak, po co i dlaczego. Wiesz ,że on chyba nawet nie wie ,że tam gdzieś może czaić się na niego niebezpieczeństwo. I dlatego lata tak swobodny i pełen dumy, bez obaw ,trosk, problemów, taki wolny. Chciałbym tak. Bo on nieświadom taki w tym swoim całym bycie, nie kaja się przed tym co może go zaraz spotkać, przed tym złem czyhającym gdzieś za rogiem. Ludzie mogliby czerpać wzory z takich żyjątek. W nich cała nauka. Bo one są pierworodnymi dziećmi matki natury, a my to tylko taki wybryk, mutant który dźwiga swoją wolną wole na plecach i dostaje od tego garba. Zostaje na co dzień wystawiony na próbę, przez zwykłe, najbardziej banalne sytuacje. Taki przez ten brud życia poszarpany, zdegenerowany. I zapomina o wszystkim. O tych owadach. No nie tylko owadach, o tych wszystkich stworzeniach które żyją poddając się jedynie swojemu naturalnemu instynktowi. A ten mutant, czyli my, zapomnieliśmy o nim, zabiliśmy go w sobie. Dążąc do czegoś idealnego. Czegoś takiego czego tak naprawdę nie ma i chyba nie będzie. Tylko jak już uda nam się coś stworzyć, to chcemy jeszcze więcej i lepiej. Ale po co? Widzisz ja też nie wiem. Pomyśl ile nas dzieli od takich istotek ,które nas otaczają na co dzień, abstrakcja nie? No tak to jest już. Ale niczego już nie zmienimy, już jest za późno. Jesteśmy skazani na własną samozagładę. Tragiczne. Zabici przez własny miecz który już od dawien dawna dzierżyliśmy w dłoniach, który chronił nas przed…