Wróć do katalogu

Motyl

Matka natura się kłania

Elf, opublikowano , 4 min czytania, 4,7 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

- Widziałaś kiedyś motyla? Tak... Pewnie, jak każdy. Wiesz co z tym motylem to tak, że jak chciałbym tak jak on. Tak zupełnie beztrosko, latać sobie nieświadom tego co i jak, po co i dlaczego. Wiesz ,że on chyba nawet nie wie ,że tam gdzieś może czaić się na niego niebezpieczeństwo. I dlatego lata tak swobodny i pełen dumy, bez obaw ,trosk, problemów, taki wolny. Chciałbym tak. Bo on nieświadom taki w tym swoim całym bycie, nie kaja się przed tym co może go zaraz spotkać, przed tym złem czyhającym gdzieś za rogiem. Ludzie mogliby czerpać wzory z takich żyjątek. W nich cała nauka. Bo one są pierworodnymi dziećmi matki natury, a my to tylko taki wybryk, mutant który dźwiga swoją wolną wole na plecach i dostaje od tego garba. Zostaje na co dzień wystawiony na próbę, przez zwykłe, najbardziej banalne sytuacje. Taki przez ten brud życia poszarpany, zdegenerowany. I zapomina o wszystkim. O tych owadach. No nie tylko owadach, o tych wszystkich stworzeniach które żyją poddając się jedynie swojemu naturalnemu instynktowi. A ten mutant, czyli my, zapomnieliśmy o nim, zabiliśmy go w sobie. Dążąc do czegoś idealnego. Czegoś takiego czego tak naprawdę nie ma i chyba nie będzie. Tylko jak już uda nam się coś stworzyć, to chcemy jeszcze więcej i lepiej. Ale po co? Widzisz ja też nie wiem. Pomyśl ile nas dzieli od takich istotek ,które nas otaczają na co dzień, abstrakcja nie? No tak to jest już. Ale niczego już nie zmienimy, już jest za późno. Jesteśmy skazani na własną samozagładę. Tragiczne. Zabici przez własny miecz który już od dawien dawna dzierżyliśmy w dłoniach, który chronił nas przed…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych