pisarstwo · 2 min czytania
Na krawędzi ryzyka
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Ida postała na krawędzi ryzyka, potem przechodziła obok białego domu, w którym mieszkał całkiem sam człowiek i tworzył swój scenariusz. Gdy widziała go drżały jej kolana i rumieniły się policzki. Czuła, że chce dotykać życia razem z nim. Idąc ulicą podglądała go w jego oknie. Któregoś dnia chcąc zobaczyć więcej zaangażowała do tego całe swoje ciało. Gdy poprawiała bluzkę on był na stronie dwudziestej ósmej. Spadł śnieg i przyniósł zmiany. Ida nosiła grube rajstopy i wełniany sweter. Gdy przechodziła obok nadal drżały jej kolana i rumieniły się policzki. Kiedyś pozwolił jej wejść do środka. Usiedli. Niewinnie położyła rękę na jego udzie. Ostrożnie patrzył na nią, określał dokładnie kolor oczu, kształty ciała, cechy…