Poezja · Filozofia · 2 min czytania
Nadzieja swe drzwi zamknęła
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Ty, co do mnie wyciągasz swą dłoń Gdy już czas Bez żadnych słów, milczysz wiecznie Ty, co królom odbierasz ich tron W cień wieczny Nie wahasz się, by zabrać czas Ty, nie oszczędzasz Nie odpowiesz mi Ja na skraju, życia stoje Czy początek znał już koniec?
Nikt nie zapyta, kim jesteś Do tańca ona zaprasza W milczeniu wskazuje kroki Nie znajdziesz powrotu stąd
Ona nie pyta kim jesteś Pozwól prowadzić się w tańcu Dusza spokoju już zazna Może nie
Na duszę czeka blask lub mrok Po jednej stronie światło lśni Po drugiej czekają kręgi Za winy czeka tam sąd
Co jeśli zbłądzi ma dusza Na potępienie skazana…