Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Inne · 7 min czytania

Naiwność

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

- Witaj, Saro ;)

- Cześć, Luke ;) Dawno Cię nie było…

- Miałem mnóstwo nauki. Sama wiesz, jak to jest pod koniec roku szkolnego…

- O, tak. Kończymy już w końcu pierwszą liceum :)

- To prawda. Wiesz, tęskniłem za Tobą…

Sara, zaskoczona nagłą zmianą tematu oraz słowami, które pojawiły się na monitorze, zamarła z palcami zawieszonymi nad klawiaturą.

Tęskniłem...

Zarumieniona z radości, rozejrzała się dookoła, czy aby nikt jej nie obserwuje, chociaż była świadoma, że jest w domu sama. No, nie licząc młodszej siostry, która smacznie spała w pokoju obok.

- Ja za Tobą również - wystukała spontanicznie.

- Cieszę się :) Bardzo przyjemnie mi się z Tobą rozmawia. Chętnie bym Cię poznał. W realu.

Sarze omal serce nie wyskoczyło z piersi. Czekała na ten moment od tygodni i teraz, kiedy wreszcie nadszedł, zupełnie nie wiedziała, co odpowiedzieć. W pierwszej chwili poczuła nieopisaną radość i podekscytowanie, zaraz jednak ogarnął ją strach oraz wrodzona nieśmiałość.

A jeśli mu się nie spodoba?

- Hej, coś nie tak? Przepraszam, może zbyt pośpieszyłem się z tą propozycją :(

- Ależ nie! - odpisała czym prędzej, wymyślając sobie w duchu od tchórzliwych idiotek. - Ja również chciałabym Cię poznać.

Aż wstrzymała oddech w oczekiwaniu na odpowiedź. Kilka dni wcześniej ona i Lucas wymienili się zdjęciami, wiedział więc doskonale, jak wygląda, niczego przed nim nie ukrywała. I mimo to nadal utrzymywał z nią kontakt. Czy można chcieć więcej? Sam Luke był wysoki i dobrze zbudowany, miał ciemne włosy i dwa urocze dołeczki w policzkach. I on, taki przystojniak, chciał się z nią spotkać! Sara wprost nie mogła uwierzyć we własne szczęście. Tak bardzo chciałaby mieć chłopaka…

Było to jednak niezwykle trudne. Z jej wyglądem… Owszem, miała ładne blond włosy i duże niebieskie oczy (Luke wielokrotnie zachwycał się tymi aspektami jej urody), lecz cóż to znaczyło przy jej metrze sześćdziesięciu wzrostu i ponad dwudziestokilowej nadwadze?

W szkole przezywano ją Tłustą Beczką.

Lucas oczywiście o wszystkim wiedział i był tym faktem niezwykle oburzony. Uważał, że Sara jest śliczną i mądrą dziewczyną, zaś chłopcy z jej szkoły po prostu nie potrafią dostrzec ukrytego w niej piękna. Zakompleksiona nastolatka chłonęła każde słowo.

- To wspaniale! - Nadeszła długo wyczekiwana odpowiedź. Poczuła, że ma ręce mokre od potu. Drżącymi palcami wystukała najważniejsze pytanie:

- Kiedy?

- Kiedy tylko zechcesz :)

Nie wierzę, że to się dzieje naprawdę, myślała podekscytowana. Taki piękny chłopak chce się spotkać z nią. Właśnie z nią! Dziewczyny pękną z zazdrości, gdy zobaczą ich razem! Trzymających się za ręce, obejmujących się... Nagle zapragnęła, by to się stało jak najprędzej.

- Teraz? - zapytała, zacisnąwszy z całej siły kciuki.

- Jeśli i Ty możesz, nie ma sprawy. Ja mam mnóstwo czasu :) Gdzie się spotkamy?

Nie wahała się ani chwili.

- Może u mnie?

- No, co ty! A rodzice? Nie będą mieli nic przeciwko?

- Oczywiście, że nie! Oni są bardzo wyrozumiali. Zresztą nie ma ich teraz w domu. Wyszli do teatru.

Gdy przez następnych kilka minut nie pojawiła się żadna wiadomość, Sarę ponownie naszły wątpliwości. Czyżbym nazbyt się pospieszyła? Może wolałby się spotkać w innym miejscu? A może zmienił zdanie? Może wyczuł mój zbytni entuzjazm i teraz on sam pożałował, że złożył taką propozycję?

W tym momencie pojawiła się wiadomość:

- Jesteś tego pewna? Nie boisz się?

- Ciebie? Chyba żartujesz! - napisała szczerze. - Kiedy będziesz?

Już

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%