Inne · 4 min czytania
Narkotyki?- spoko, tylko gandzia...
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Narkotyki? - spoko, tylko gandzia...
Zbliżają się wakacje, a z nimi mnóstwo okazji do zabawy. A kto wyobraża sobie dzisiaj dobrą imprezę bez procentów? Niewiele jest takich osób. Chociaż znajdą się takie, które poznały już niekorzystne skutki alkoholu. - Tak, co powiedziałam temu gościowi, który się przystawiał? a wogóle przystawiał się jakiś? skąd ten siniak? Głowa mnie boli. Gdzie do jasnej... jest pepsi? kto mi wypił pepsi?co? Dzwonił Marek? Ja nie znam żadnego Marka. Z dyskoteki? A tak mamo już wiem -Marek ( nie pamiętam nikogo takiego...) Ach! to nie jest przyjemne. Zwłaszcza, kiedy na drugi dzień spotykasz się z kumpelami. Wtedy jest znacznie gorzej. Myślisz: - nie wypiję więcej. Czasami ci się to udaje. Ale ciężko jest ćwiczyć niewyrobioną dotychczas własną wolę. Zastanawiasz się, co zrobić, żeby czuć się na luzie ( tak naprawde to chcesz pokazać znajomym, że jesteś modna, nie na luzie). Rozmawiałaś z Piotrkiem. Mówił, że ma coś extra i nie boli "po tym" głowa. Wystarczy, że parę razy "buchniesz" . - Maryśka jest zdrowa - mówi. to nic, że jest nielegalna,a za jej posiadanie może cię spotkać coś gorszego niż poranny kac. Co robisz? O piątej za stadionem palisz ze śmiesznej fifki małą działkę gandzi. Masz odlot. Gonią cię kostki brukowe, a twój kumpel obserwuje życie mrówek... Za tydzień bierzesz ją na dyskotekę. Palisz z kumpelą( ciężko było ją namówić). Podobało się.Te tańczące marchewki zamiast ludzi. Elka jest zachwycona.Po godzinie, suszy. Pijecie litrami wiśniową oranżadę. To normalne. Dobrze,że wzięłaś więcej towaru. Starczy jeszcze na jutro( są przecież urodziny Ewki). Dwa miesiące później siedzisz na ławce przed blokiem i jarasz swoją dobrą trawkę. Schudłaś już cztery kilogramy. Kiedy palisz nie chce ci się jeść, ale możesz pić wiadrami. Rodzice martwią się, że wpadasz w anoreksję. Z pomniejszonymi źrenicami…