Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Dla dzieci · 4 min czytania

Narty

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

.

Tak znienacka, przed śniadaniem nasza mama niespodzianie wymyśliła hobby nowe: szusy z góry "Kolorowej"!

Zamiast biernie stać na stoku będę obok was - przy boku! Co to znaczy, żeby mama nie umiała zjeżdżać sama?

Małe, skromne to wyznanie, ale jakie zamieszanie! Jak to będzie? Dzieci chórem: Kto nam obiad ugotuje?

Na to tata: Jak raz zjedzie, to pomyśli o obiedzie. Pewnie szybko jej się znudzi, góra zapał wnet ostudzi.

Nowe narty już na szafie. Mama myśli: Czy potrafię? Z niepokojem w ekran zerka... Czy ten sport to jakaś męka?

Właśnie pięknie skoczył Małysz, tłumy go oklaskiwały, bo poleciał znów najdalej i na czele jest - wspaniale!

Mama teraz widzi siebie jak na deskach się kolebie słysząc śmiech okrutny wszędzie. Olaboga! - Co to będzie?

*** Góra iskrzy się i świeci, pełno dzisiaj na niej dzieci. Mamo patrz! - Perły na śniegu - Syn najmłodszy krzyczy w biegu.

Chyba ktoś je tam rozsypał? - Zachwycony mamę pyta. Jakie cudne te perełki! Mogę trochę ich do ręki?

Mama nie otwiera oczu, stoi trzęsąc się na zboczu i ze strachu prawie chora, ledwo słyszy instruktora.

Przy tym myśli: Czy przeżyję? A on mocno trzyma kijek, mama wisi z drugiej strony. Pierwszy krok jest już zrobiony!

Kątem zerka: Jak on może? Jechać tyłem przecież gorzej! I otwiera szerzej oczy by do akcji mężnie wkroczyć.

Nagle zamęt - Narciarz z góry, za nim tylko tuman bury. Błyskawica! Jak zawiało, to się piekło rozpętało!

Mama wpadła w wielką trwogę: najpierw tylko lewą nogę, potem resztę swego ciała z instruktorem zaplątała.

Zakłóconej równowagi nie da się tak w mig naprawić! Mknie po stoku ludzki węzeł coraz szybciej, coraz prędzej.

W taki sposób w jednej chwili na dół razem

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Narty — czytnik · opowiadania