Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Filozofia · 3 min czytania

Natchnienie

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Natchnienie

Patrzy Matka Gertruda na święty obraz z namaszczeniem takim, jakie tylko w sobie zadzierzgnąć potrafi, jak lilia wodna unosi się do góry, wprost w słońce spogląda, oddaje się fali natchnienia, cicho, cichuteńko, kwili wraz ze swą duszą, białym zwierciadłem lat pobożnych obwija się, jak suknią pierwszą, nałożoną na młode piersi z uczuciem omdlenia, kiedy jeszcze była nieśmiałą nowicjuszką, mgłą niosącą się w nawie samotnej, ułomnością swoją a ofiarowaniem. I raptem w dymie świecy zapłonionej rozchodzi się, kadzidłem a rumianością poza własne członki przechodzi, do tamtego zaklęcia ostatniego, do godziny, w której barankowi na pokuszenie podsunęła swe dłonie żalem zwinięte, przez dopiero co, dopiero smutek przecie opuścił jej włosy w jeden jedyny warkocz splecione, upodobane chłopcu zapomnianemu, wyrwanemu z serca szybciej niż on zaklinać ją mógł na wszystkie świętości, wieczności. Pamięta teraz, teraz dopiero przypomina sobie jego, o którym zapominała latem, latami, porami roku, w śniegach, lodach zimno rozsnuwając, kryształowe zamki budując, pieśni nucąc, klęcząc do bólu nerwów, wchodząc coraz mocniej do kościelnej…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Natchnienie — czytnik · opowiadania