Fantasy · 4 min czytania
Niby normalnym
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
To zalerzy o dwojej odwagi i dobrego serca..Jeśli niewiesz co cię czeka uwarzaj...i patrz na oczy wilka.
Witajcie.Mam na imię..,eh..imię w rzeczywistości nieba dóżego znaczenia.Chodź tak jak na mnie przystało powiem wam.Mam na imię Evania.Wiem że imię to poprostu niejest..jak by to powiedzić"normalne",ale co ja mam zrobić,skoro ja sobie nienadawałam imienia.Mówcie na mnie Eva,Evana lub Evanna.Ok,teraz na serio.Mam 12 lat i niemam zamiaru wmawiac wam że jestem piękna,bogata i najlepsza we wszystkim.Oh,nie!Oto i cała ja: Długie,czarne,proste i nieuczesane włosy.I...... niebiesko-szare szklane oczy.Oczy bardzo dóże i zawsze smutne....Jestem chuda,a moim znakiem szczególnym są te me oczy...Żyje w czasach nieokreślonych.Średniowiecze.Mieszkam w samiutkim centru małego miesteczka o nazwie"Merry Bey Rose" Niecierpie tago miejsca.Kiedy patrze na szczęśliwych przechodniów cieszących się z niczego poprostu,robi mi się jednym słowem..niedobrze.... Niemam rodziców...nawet ich nieznałam.Znikneli gdzie tóż po moich narodzinach,a ja wylądowałam u wujka(ze strony ojca)Martina.Lubię go.Jest miły i potrafi się zachowywac jak na normalnego przystało.Nie to co ten chłopak,sprzedający miód pitny za rogiem. Dobra dość opisywania...teraz... -Eva!Eva! -Co?Wujku?Co znowu?-spytałam. -Idź do lasu Fearie Three i zbirz mi grzyby-powiedział mój wujek stanowczym,ale sympatycznym głosem -Eh...czemu ty niepójdziesz....-zapytałam. -Bo to twoja robota,idź nie niezawracaj mi głowy.MAm dziś dóżo pracy i tak i siak. -Dobra ide,jóż ide..daj mi koszyk.-poszłam Poszłam do lasu.Jest obok naszego miasteczka,a nasze mieasteczko jest małe,wiec drogo do lasu zajmuwje mi piechotą około 20 min. Kiedy zaczełam zblizać się do lasu,ziewnełam i posząłm dalej.Weszłam w głąb ciemnego,ale łagodnego lasu.W nim tym razem było jakos dziwacznie.Drzewa