Niby normalnym
Lepiej przeczytać.Pisze to z więlką chęcią;-)Mam nadzieje że zostanie to ocenione sprawiedliwie...Sami zobaczcie;-)
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
To zalerzy o dwojej odwagi i dobrego serca..Jeśli niewiesz co cię czeka uwarzaj...i patrz na oczy wilka.
Witajcie.Mam na imię..,eh..imię w rzeczywistości nieba dóżego znaczenia.Chodź tak jak na mnie przystało powiem wam.Mam na imię Evania.Wiem że imię to poprostu niejest..jak by to powiedzić"normalne",ale co ja mam zrobić,skoro ja sobie nienadawałam imienia.Mówcie na mnie Eva,Evana lub Evanna.Ok,teraz na serio.Mam 12 lat i niemam zamiaru wmawiac wam że jestem piękna,bogata i najlepsza we wszystkim.Oh,nie!Oto i cała ja: Długie,czarne,proste i nieuczesane włosy.I...... niebiesko-szare szklane oczy.Oczy bardzo dóże i zawsze smutne....Jestem chuda,a moim znakiem szczególnym są te me oczy...Żyje w czasach nieokreślonych.Średniowiecze.Mieszkam w samiutkim centru małego miesteczka o nazwie"Merry Bey Rose" Niecierpie tago miejsca.Kiedy patrze na szczęśliwych przechodniów cieszących się z niczego poprostu,robi mi się jednym słowem..niedobrze.... Niemam rodziców...nawet ich nieznałam.Znikneli gdzie tóż po moich narodzinach,a ja wylądowałam u wujka(ze strony ojca)Martina.Lubię go.Jest miły i potrafi się zachowywac jak na normalnego przystało.Nie to co ten chłopak,sprzedający miód pitny za rogiem. Dobra dość opisywania...teraz... -Eva!Eva! -Co?Wujku?Co znowu?-spytałam. -Idź do lasu Fearie Three i zbirz mi grzyby-powiedział mój wujek stanowczym,ale sympatycznym głosem -Eh...czemu ty niepójdziesz....-zapytałam. -Bo to twoja robota,idź nie niezawracaj mi głowy.MAm dziś dóżo pracy i tak i siak. -Dobra ide,jóż ide..daj mi koszyk.-poszłam Poszłam do lasu.Jest obok naszego miasteczka,a nasze mieasteczko jest małe,wiec drogo do lasu zajmuwje mi piechotą około 20 min. Kiedy zaczełam zblizać się do lasu,ziewnełam i posząłm dalej.Weszłam w głąb ciemnego,ale łagodnego lasu.W nim tym razem było jakos dziwacznie.Drzewa
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Arwena
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…