Dla dzieci · 4 min czytania
Niebiańska kula życia
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Gdy Księżyc jasno świeci na niebie i oplata Ziemię swą srebrną poświatą, w święto boginu Selene wyłaniam się "Ja" z ciemności, stworzona z ludzkich snów i pragnień, by opowiedzieć wam historię nieszczęśliwej miłości.
Działo to się dawno, gdy jeszcze na tej planecie panowało światło Słońca, a ludzie i zwierzęta nie bali się wychodzić ze swych domów. Żyła wtedy dziewcznyna o licach płonących gorąco, włosach złotych i lśniących, jak zboże pokryte rosą i ustach śpiewających wesoło. Była niczym sarna, zwinna i zgrabna, o imieniu słodszym niż bez. Kochała życie i wolnośc. Swą radością sprawiała, że świat stawał się piękny. Lecz jednak w jej sercu rósł smutek i cierpienie. Chowała w sobie tajemnicę, której nie mogła nikomu wyjawić, gdyż przypłaciłaby to życiem. Żyła więc z nią w otoczeniu bliskich, wiedząc że nie może się zakochać. Była to kara popełniona przez jej przodków. Lecz jak wszystkim wiadomo, los jest nieubłagalny tak samo, jak serce. Dlatego pewnego letniego dnia, na alei, pośród miłorzębów spotkała Go. Męźczyznę, o którym nawet nie śniła i nie marzyła. Jego postawa była podobna do dumnego dębu, a oczy sprawiały, że człwiek zwabiony ich barwą dojrzał w nich swą prawdziwą postać. Miłość owładnęła nagle ich ciała, choć przez pierwsze sekundy nie wiedzieli, co się z nimi dzieje. Dopiero gdy spojrzeli w głąb siebie, zrozumieli. Dni spędzali na poznawaniu siebie nawzajem. Jej serce przepełnione było szczęściem, choć czuła, że nie jest im dane długo sie sobą cieszyć. Wiedziała, iż nie ominie jej kara i bogowie ześlą śmierć na Niego. Dlatego postanowiła wyznać mu swoją tajemnicę, gdyż bardziej kochała jego życie