Filozofia · 3 min czytania
Nieobecność
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Nieobecność
Niedoprawiona ryba wciąż skwierczała na patelni, którą nikt się nie zajmował. W pomieszczeniu kuchennym brak było czyjejś obecności. Muchy i komary opanowały tę przestrzeń, wypełniając swym irytującym brzęczeniem cztery, poplamione starym tłuszczem, ściany. Lep, przyczepiony do krzywej framugi okna, pełen był ich wysuszonych, pokurczonych w przedśmiertnych spazmach, ciał. Widok ten stanowił apetyczne zestawienie ze świeżym pieczywem, które położone na maleńkim stoliku, wystawało z papierowej torebki, reklamującej najlepszą w mieście piekarnię. Gdzieś pośród wszystkich przedmiotów – tanich garnków z cienkiej blachy, wyszczerbionych filiżanek, nieopróżnionej popielniczki, skupiającej troskliwie pogniecione pety, tekturowych podstawek barowych, coś porzucono z pewnością. Jakąś zastygłą chwilę, pełną udręczeń i momentalnego napięcia, być może krzyku. Coś się nie zgadzało, mimo iż, w tej plątaninie faktur pozornie było miejsce na wszystko. Może właśnie tu leżał sens, to waśnie stanowiło meritum tej przypadkowej…