Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

dla-dzieci · 4 min czytania

Niezapowiedziana wizyta

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Diogenes nagle pojawił się w moim domu w Piasecznie. W mieszkaniu panował bałagan. Wszyscy szykowaliśmy się do wyjścia. Nagle , kiedy się ubierałam usłyszałam pisk mamy: - Ada, kogoś Ty tu przyprowadziła i to z samego rana! Od razu do niej pobiegłam i powiedziałam , że to nie ja. W tej samej chwili mój brat rzekł: - Cześć! Jestem Bartek! A ty jak masz na imię? - Ja jestem Diogenes , pies! - O mój Boże! – krzyknęłam łapiąc się za głowę. Mama uspokajając mnie powiedziała: - Ada spokojnie. Czy ty go znasz? - Tak to jest wielki grecki filozof, który był założycielem filozofii cynickiej. - Ale co my z nim teraz mamy zrobimy? - spytała mama. - Nie wiem musimy go tu zostawić! - Dobra! Ale jak przyjdziesz ze szkoły masz się nim zająć! Zaraz po rozmowie wyszłam do szkoły. Cały czas rozmyślałam o Diogenesie. Zastanawiałam się co wtedy robił, gdy mnie nie było. Tego dnia lekcje były skrócone, więc wyszłam ze szkoły dwie godziny wcześniej. Szybko pobiegłam do domu aby sprawdzić co się tam dzieje. Kiedy weszłam ujrzałam potłuczone talerze, zniszczony komputer i telewizor oraz puste akwarium. Chwyciłam zaraz za telefon i zadzwoniłam do mamy aby poinformować ją o tym co się zdarzyło. Była bardzo zdenerwowana. Kazała mi zaraz posprzątać mieszkanie i pojechać z Diogenesem na naszą działkę aby niczego więcej nie popsuł. Po pół godziny byliśmy już na miejscu. Kiedy wyszedł z taksówki, zauważyłam Nawego twarzy zadowolenie. Doszłam wtedy do wniosku, że w tym miejscu będzie spokojniejszy. Byłam zaś w błędzie. Gdy poszłam zapłacić taksówkarzowi on nagle znikł. Byłam przestraszona. Szukałam go po całym lesie. W wtenczas mój wzrok przykuła stojaca na środku polany beczka. Nagle usłyszałam jakiś głos: - Hura! Znalazłem wreszcie swój dom!

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%