Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Thriller · 5 min czytania

NIGDY tak samo...

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

John zerwał się z krzykiem, jego zlaną potem twarz wykrzywiał grymas strachu. Nieobecnym, wręcz szalonym wzrokiem próbował objąć zamazane kształty w ciemnym pokoju. Dopiero po kilku minutach zdołał dostrzec kontury mebli w tak dobrze mu znanym pokoju, jego oddech stopniowo przechodził z nierównego spazmu do miarowego, spokojnego sapania. -spokojnie...to tylko sen.. - pomyślał... Jeszcze raz dla pewności przebiegł wzrokiem po znajomych kształtach - niby wszystko wyglądało tak samo, ale on wiedział, że nie jest tak samo. Już nigdy nie będzie! Nigdy !!!! Szafa, stolik na środku pokoju, a na nim talerz z resztkami kolacji, skórzany fotel, który ostatnimi czasy służył mu za drugą szafę, jego ulubiona półka na książki.. Taaa wszystko jest na miejscu... DOM! Wszystko dobrze! - próbował uspokoić skołatane nerwy To juz trzeci raz w tym tygodniu budzi się z krzykiem, to już trzeci raz opanowuje przerażenie, można by rzec, że ostatnio strach jest jego bratem, a samotność siostrą. Samotność.. Wszystko nasiliło się odkąd ONA odeszła.. Nigdy nie będzie już tak samo.. NIGDY!!! Gdy tylko pomyślał o "swojej" Alison wszelkie koszmary odeszły w niepamięć, zawsze gdy tylko przypominał sobie jej figlarnie zakręcone loki, zawsze gdy miał na myśli jej delikatne usta, zawsze gdy wspominał tą iskierkę w jej spojrzeniu czuł się wyzwolony od smutków świata, a jednocześnie pozostawał zniewolony myślą o NIEJ. Alison.. Przymknął powieki.. Po kilku chwilach jego spokojny i miarowy oddech wskazywał jednoznacznie na głęboki sen. Kolejna noc... Kolejny krzyk... Lecz tym razem do przerażenia związanego ze snem dołączyło nowe uczucie,nowy lęk.. Cichutko pojękując zwinął się w kłębek i owinął się kocem, mrok pokoju rozświetlał promień księżyca szczególnie natarczywie drażniąc teraz zawiniątko w rogu łóżka ciężko oddychające tak, że w rytm tego oddechu poruszało się całe posłanie.. zaśnij, zaśnij szybko...- pomyślał - zasypiaaaaaaaj!!!! - tym razem już prawie krzyknął. Tej nocy bał rozejrzeć się po pokoju, bez wlepiania pustego wzroku w ciemność wiedział, że cos jest nie tak jak trzeba.. Coś…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%