Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Kariera · 5 min czytania

Nocą....

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Nigdy nie potrafiłam być aktywna za dnia, czekam na noc, gdy wszyscy zasną, a wokół zrobi się cicho, wtedy zaczynam żyć. Cichutko zabieram się za własne sprawy, rozpoczynam nowe, kończę stare. Nikt mi nie przeszkadza, nikt się mną nie interesuje. Zazwyczaj nocą czytałam książki, uczyłam się, grałam w "Heros of might and magic" na komputerze……. Trwało to do czasu, gdy nie miałam Internetu i dostępu do tych wszystkich tajemniczych programów i stron pozwalających na spotykanie innych….. aktywnych nocą. Pojawiło się ICQ, potem gadu gadu, czaty i inne. To było dla mnie jak odkrycie nowej planety. Nikt nie wchodził w moją prywatność, pozostawałam anonimowa, a jednak żyłam otoczona ludźmi w moim nocnym życiu. Jak jedna wielka prywatka, w której mogłam uczestniczyć lub nie (oczywiście zawsze uczestniczyłam). Czekałam aż skończy się ten pieprzony dzień, aż przejdę przez rutynę jaką narzucało życie i wrócę do moich nocnych przygód. Przygody miałam różne: rozmowy teologiczne, naukowe, o bzdurach, o życiu, scrablle on-line, seks przez Internet, gry pseudopsychologiczne (oczywiście na głupszych ode mnie je trenowałam, bo to było zabawniejsze). Jednym słowem wszystko, na co tylko miałam ochotę. Odcięłam się od życia realnego, od zakupów, gotowania, sprzątania. Wszystkie te czynności sprawiały mi bliżej nieokreślony ból. Mechanicznie robiłam to, co musiałam zrobić, żeby wszyscy dali mi święty spokój. Nic ponad to, nic więcej. Zmianę we mnie zaczęli dostrzegać moi bliscy (bliskimi byli współlokatorzy i mój narzeczony), którzy robili mi karczemne awantury o mój brak ambicji i brak celu w życiu. W duszy przyznawałam im rację. Widziałam, że prędzej czy później będę musiała zacząć żyć tak jak inni: zabrać się za szukanie pracy, uporządkować własną szafę, iść do fryzjera lub kosmetyczki, kupić sobie jakiś nowy ciuch (w internetowym życiu nie liczyło się jak wyglądam, więc moja garderoba znacznie się skurczyła przez ten czas), iść do banku i dowiedzieć się, co dzieje się na moim koncie, które w ogóle mnie nie obchodziło. Sama myśl o tym, że muszę zamienić mój mały świat na ten wielki, przerażający, zaczynający się

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Nocą.... — czytnik · opowiadania