Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Fantastyka · 4 min czytania

Nocne zmory cz.I

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Minął już miesiąc. Nie pogodziłam się z tym co się stało. Chciałabym ujrzeć twarze moich bliskich, zobaczyć ich uśmiech lub chociażby płacz. Chciałabym zobaczyć swoją twarz w lustrze, poprawić makijaż, zrobić sobie makijaż! Czasami są takie dni, kiedy życie nie ma dla mnie sensu. Siedzę samotnie w zamkniętym pokoju i wsłuchuje się w krople deszczu, które szybko i z łoskotem opadają na parapet i na okno. Czasami otwieram je leciutko aby poczuć lekki wietrzyk na twarzy. Gdyby wszystko było normalne jak kiedyś, zamknęłabym oczy i przeniosłabym się do odległego świata marzeń. Myślałabym wtedy, że jestem kolorowym motylem latającym wśród drzew lub wielkim orłem rozpościerającym swoje skrzydła na wietrze. Byłabym wolna, niezależna. Ale teraz, nie muszę zamykać oczu. Moje życie zamknęło je za mnie, zamykając jednocześnie wejście do świata marzeń. Pogrążyłam się w wiecznej ciemności już na zawsze. Ponad miesiąc temu moje życie zmieniło się na zawsze. Jak zwykle siedziałam na parapecie w moim pokoju i czytałam książkę wyobrażając sobie świat tajemniczych postaci. Było już bardzo późno, ale lektura była na tyle ciekawa, że pochłonęła mój umysł w całości. Nagle, na zewnętrzny parapet wskoczył czarny kot, spojrzał na mnie po czym odwrócił się i ułożył w malutki kłębuszek. To ostatni widok jaki pamiętam. Później usłyszałam tylko okropny huk, krzyki, ktoś biegł po schodach i wtedy poczułam okropny ból, poczułam żywy ogień w oczach, zrobiło się ciemno, bardzo ciemno... Po operacji dowiedziałam się wszystkiego od moich rodziców. Ktoś próbował włamać się do nas do domu, rzucił cegłą w…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Nocne zmory cz.I — czytnik · opowiadania