Nocne zmory cz.I
Gdy śpimy, budzą się inni. Nie zawsze są dobrzy...
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Minął już miesiąc. Nie pogodziłam się z tym co się stało. Chciałabym ujrzeć twarze moich bliskich, zobaczyć ich uśmiech lub chociażby płacz. Chciałabym zobaczyć swoją twarz w lustrze, poprawić makijaż, zrobić sobie makijaż! Czasami są takie dni, kiedy życie nie ma dla mnie sensu. Siedzę samotnie w zamkniętym pokoju i wsłuchuje się w krople deszczu, które szybko i z łoskotem opadają na parapet i na okno. Czasami otwieram je leciutko aby poczuć lekki wietrzyk na twarzy. Gdyby wszystko było normalne jak kiedyś, zamknęłabym oczy i przeniosłabym się do odległego świata marzeń. Myślałabym wtedy, że jestem kolorowym motylem latającym wśród drzew lub wielkim orłem rozpościerającym swoje skrzydła na wietrze. Byłabym wolna, niezależna. Ale teraz, nie muszę zamykać oczu. Moje życie zamknęło je za mnie, zamykając jednocześnie wejście do świata marzeń. Pogrążyłam się w wiecznej ciemności już na zawsze. Ponad miesiąc temu moje życie zmieniło się na zawsze. Jak zwykle siedziałam na parapecie w moim pokoju i czytałam książkę wyobrażając sobie świat tajemniczych postaci. Było już bardzo późno, ale lektura była na tyle ciekawa, że pochłonęła mój umysł w całości. Nagle, na zewnętrzny parapet wskoczył czarny kot, spojrzał na mnie po czym odwrócił się i ułożył w malutki kłębuszek. To ostatni widok jaki pamiętam. Później usłyszałam tylko okropny huk, krzyki, ktoś biegł po schodach i wtedy poczułam okropny ból, poczułam żywy ogień w oczach, zrobiło się ciemno, bardzo ciemno... Po operacji dowiedziałam się wszystkiego od moich rodziców. Ktoś próbował włamać się do nas do domu, rzucił cegłą w…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil arktycznamalpka
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…