Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Horror · 5 min czytania

nocny powrót do domu

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Mgła gęstniała z minuty na minutę. W całkowitym mroku prawie nie było widać nieoświetlonej drogi. – Zachciało ci się wycieczek – mruknęła patrząc w okno po swojej stronie samochodu. – Zamknij się już. – Nie mogę, twoja głupota powala mnie. – To jest nasze ostatnie wspólne wyjście. – Oo nie, jeśli myślisz, że pozbędziesz się mnie to się grubo mylisz – rzekła ironicznie. – Wiem, że tylko marzysz o tym. – Możesz dać mi się skupić na drodze? W mlecznym mroku przed nimi majaczyła jakaś postać. Im bliżej był tego miejsca tym wyraźniej widział postać kobiety. Ubrana była w lekką, białą sukienkę. Ciemne włosy miała upięte w koka. Stała tuż przy drodze i machała ręką. – O tej porze w takim ubiorze to szczyt głupoty – podsumowała nieznajomą i z ironią dodała – Jeszcze zatrzymaj się i weź ją. – Żebyś wiedziała. – To może ja wysiądę, żeby wam nie przeszkadzać? – Jeszcze chwila i nie ręczę za siebie – ostrzegł ją przez zaciśnięte zęby. Staną niedaleko postaci. Kobieta otworzyła tylnie drzwi i wsiada do samochodu. Była cała mokra choć nie padało. Wraz z nią do samochodu wpadło wieczorne powietrze. Wydawało mu się, że opary mgły również. – Bardzo dziękuję, że się pan zatrzymał – rzekła nieznajoma. – O tej porze, na takim odludziu? Co tu pani robiła? – spytał zaciekawiony. – Widzi pan, czasami życie za nas decyduje gdzie i kiedy mamy się znaleźć – odparła tajemniczo. – Nie jest pani zimno? Jest pani cała przemoczona – spojrzał w lusterko i napotkał jej wzrok. – Jasne, daj jej jeszcze swój sweter. – Już nie – rzekła spokojnie nieznajoma. – Gdzie panią podrzucić? – Niedaleko, jak będziemy zbliżać się do tego miejsca to panu powiem. – W tej mgle nie wiele widać. – Na pewno poznam to miejsce – uspokajała nieznajoma. – Nie bała się pani? – spytał po chwili milczenia. – Jest zupełnie ciemno, całkowite pustkowie. No i nie ma pani pewności, że kierowca, który się zatrzyma nie zrobi pani krzywdy. – Wiedziałam kogo zatrzymać. Kiedyś byłam bojaźliwa, ale teraz… już nie. W moim obecnym stanie nic mi już nie grozi. Spojrzał w lusterko by zobaczyć jej twarz. Patrzyła…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
nocny powrót do domu — czytnik · opowiadania