Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Filozofia · 5 min czytania

O panu śmierci

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Chodzę po ziemi od zarania dziejów. Tylko czas jest starszy od mnie. Nie wiem jak się narodziłem. Wiem jedno na pewno jestem panem śmierci. Nie mam przyjaciół. Nikt mnie nie zna. Kogo dotknę umiera. Kiedy tylko zdejmę rękawiczkę i dotknę czyjegoś ciał, nawet przez ubranie on umiera. Widziałem wszystkie wojny i rewolucje. We wszystkich brałem udział. Idę teraz tą zatłoczona aleją centrum handlowego. Co jakiś czas naznaczam kogoś dotykiem. W ciągu kilku ludzkich godzin on umiera. Dlaczego? Dlaczego dano mi moc dawania nie szczęścia. Chciałbym, choć raz dąć komuś szczęście. Moja beznadzieja tuła mnie po świecie. Nawet jak wypowiem kogoś imię ten od razu umiera. Idąc ulicami miasta zawędrowałem do starego magazynu i wszedłem na dach. Piękny jest tu zachód słońca. Ale to piękne słońce też umiera. Jak wszystko, co piękne a czego się dotknę. - Czemu płaczesz panie śmierci?- Gdy skierowałem swój wzrok w stronę głosu ujrzałem jego. O to stał przede mną pan Życia. Narodzony 2 sekundy po mnie. Widziałem go raz. Potem nasze drogi się rozeszły. - A czemu ty się śmiejesz panie Życia. Od lat dajesz ludziom szczęście. Dajesz im rzycie. Ja im je odbieram. Ja tak samo jak moje ofiary nigdy nie zaznam szczęścia. - A jednak panie śmierci mam dla ciebie pewno propozycje. Od zarania dziejów daje ludziom życie. Moje natomiast jest bardzo puste. Nie znam nic poza tym darem. Jest dla mnie już meczący. Chce na ludzki tydzień zamienić się z tobą mocą. Przez ten czas ty będziesz dawał ludziom życie a ja śmierć. Spełni się twoje marzenie dać ludziom szczęście. Moje też się spełni. Poznam pełnie śmierci. - Przyjmuje twoją propozycje. Za tydzień o tej porze automatycznie wrócimy do własnych mocy.

***

Miną tydzień. Przez ten tydzień dałem ludziom tyle szczęścia, że nie wiem czy będę mógł wrócić do mojego dawnego zawodu. Moc już od mnie wróciła. Park nocą zawsze był pusty. A jedna usłyszałem czyjś cichy płacz. Zobaczyłem jakiegoś chłopaka. Do tej pory nie zwracałem na takich uwagi, ale ten tydzień mnie

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%