Psychologia · 3 min czytania
O tym, który pokonał życie
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Świat powinien zatrzymywać się zawsze wtedy, gdy o to poprosimy. Mielibyśmy wtedy nieskończenie dużo czasu na rozkoszowanie się wszystkimi tymi ulotnymi doznaniami, które normalnie ledwie zaznaczają swoją obecność. Powiedz mi, nie chciałbyś już zawsze rozkoszować się październikowym słońcem, smakiem mlecznej czekolady czy tym mdlącym, erotycznym uczuciem wbijania mi noża w brzuch? Wiem, że ta przyjemność trwała o wiele za krótko jak na Twoje oczekiwania. Kilka sekund ekstazy. W tak krótkim czasie nie mogłeś zdecydować się, co jest bardziej podniecające-ciepło mojej krwi czy wyraz lodowatego zdziwienia w oczach. Zanim podjąłeś decyzję ja już osunęłam się na podłogę koło Twoich stóp, brudząc nowiutkie buty krwią. Przy okazji odebrałam Ci całą przyjemność rozcinania brzucha wzdłuż. Tak mi przykro skarbie, ale siła ciążenia jest nieubłagana i jakoś nie bardzo potrafiłam się jej oprzeć. Nóż z rozkosznym chrzęstem zahaczył o mostek i wysunął się ze mnie. Światło zalśniło na jego ostrzu i przez moment ujrzałeś w nim swoją twarz, pełną gniewu i rozczarowania. Tyle przygotowywałeś się na tą chwilę a tu tylko kilkusekundowy orgazm. Z westchnieniem zamknąłeś oczy i przypomniałeś sobie to uczucie, jak ostry metal przerywa skórę i zagłębia się w miękkich wnętrznościach. Wiem wiem, nigdy mnie tak nie pragnąłeś jak wtedy i ta świadomość we mnie też zasiała ziarno pożądania. Niestety, teraz nie byłam już taka…