Inne · 2 min czytania
O wolności inaczej
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Z Natalią można wszystko Można zbudzić się nad ranem I wypłakać w jej rękaw Można wykrzyczeć jej do ucha Wyszeptać słowa tak bolesne Można wypalić co tam kto woli Bez obawy o niezrozumienie
Wczoraj powiedziała mi coś Miała złość w głosie Miała bezsilność w ramionach Jak mała dziewczynka Jeszcze wciąż szukająca swojego baranka Jej dusza taka romantyczna A tak stąpająca po ziemi Jakby się miała stąd nigdy nie oderwać
Natalia boi się dzisiaj Nigdy tak bardzo jak teraz Nie czułam że ją tracę
Była kiedyś taka noc O której nigdy nie zapomnę Narysowałam ją sobie na karteczce I wsadziłam do kieszeni Żeby zawsze mieć przy sobie Natalia była wtedy jak nigdy Ze mną szczera i prawdziwa Jej prawdziwość i szczerość Przypłynęła do mnie nie wiadomo skąd Ona twierdziła że