Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Fantasy · 4 min czytania

Obserwator

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Jem kiedy jestem głodny, pije gdy jestem spragniony, śpię kiedy jestem zmęczony. Jestem wolny. Idę ciągle przed siebie, nie oglądam się na boki, jestem obojętny na innych. Przystaję gdy chce odpocząć, wtedy oni proszą mnie o pomoc, ratunek. Jak można tak się mylić! Ratunku nie ma i nie będzie. I nie było. Jak oni...jak wy ludzi możecie się być w takim błędzie? Unoszę się nad waszymi miastami, nad waszą chlubą, czymś czym się szczycicie i obserwuje. Niepokoi mnie wasze zadufanie w sobie, jesteście tacy słabi, tacy bezbronni na moje często dość szalone żądze. Wiecie kim jestem? Nie, nie pojmiecie tego, nie zrozumiecie że nie ma żadnego boskiego planu, nie zauważycie że cały czas żyjecie w błędzie, nie chcecie tego zauważyć, tej czarnej pustki po śmierci, waszego bezsensownego i marnego żywota. Jestem wędrowcem, powiem wam, jestem czarnym wędrowcem, przemierzam wszystkie światy, wszystkie mroczne wymiary bez nadziei, bez wiary, puste otchłanie pozbawione światła, bo oni wiedzą, bo oni znają smutną i gorzką prawdę. Nie ma Boga! Po śmierci jest tylko ciemność, nie ma męki w piekle, nie ma ukojenia w niebie. Jest tylko ciemność, wszechogarniająca i przenikliwa. Dlatego tak jest, wszędzie, oprócz waszego świata, oprócz waszej planety, gdzie żyjecie z perspektywy innych jak w utopi, odizolowani sferą której natury nie mogę zgłębić, wyglądacie absurdalnie szczęśliwi ze swą niewiedzą i głupotą która jednak okazała się zbawcza. Ale niedługo to potrwa, ktoś przyleci z innych czeluści kosmosu, przebrnie przez sferę i uświadomi was. Ja będę tylko się przyglądał, jak zawsze, tak jak setki innych raz, będę widział chaos który zakiełkuje i wybuchnie żywym ogniem Armagedonu. Obserwuję to wszystko od niepamiętnych czasów, a jedyną mą rozrywką stało się mordowanie całych państw, destrukcja…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Obserwator — czytnik · opowiadania