Obserwator
Dość ciekawe spojrzenie na świat, będzie chyba druga część
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Jem kiedy jestem głodny, pije gdy jestem spragniony, śpię kiedy jestem zmęczony. Jestem wolny. Idę ciągle przed siebie, nie oglądam się na boki, jestem obojętny na innych. Przystaję gdy chce odpocząć, wtedy oni proszą mnie o pomoc, ratunek. Jak można tak się mylić! Ratunku nie ma i nie będzie. I nie było. Jak oni...jak wy ludzi możecie się być w takim błędzie? Unoszę się nad waszymi miastami, nad waszą chlubą, czymś czym się szczycicie i obserwuje. Niepokoi mnie wasze zadufanie w sobie, jesteście tacy słabi, tacy bezbronni na moje często dość szalone żądze. Wiecie kim jestem? Nie, nie pojmiecie tego, nie zrozumiecie że nie ma żadnego boskiego planu, nie zauważycie że cały czas żyjecie w błędzie, nie chcecie tego zauważyć, tej czarnej pustki po śmierci, waszego bezsensownego i marnego żywota. Jestem wędrowcem, powiem wam, jestem czarnym wędrowcem, przemierzam wszystkie światy, wszystkie mroczne wymiary bez nadziei, bez wiary, puste otchłanie pozbawione światła, bo oni wiedzą, bo oni znają smutną i gorzką prawdę. Nie ma Boga! Po śmierci jest tylko ciemność, nie ma męki w piekle, nie ma ukojenia w niebie. Jest tylko ciemność, wszechogarniająca i przenikliwa. Dlatego tak jest, wszędzie, oprócz waszego świata, oprócz waszej planety, gdzie żyjecie z perspektywy innych jak w utopi, odizolowani sferą której natury nie mogę zgłębić, wyglądacie absurdalnie szczęśliwi ze swą niewiedzą i głupotą która jednak okazała się zbawcza. Ale niedługo to potrwa, ktoś przyleci z innych czeluści kosmosu, przebrnie przez sferę i uświadomi was. Ja będę tylko się przyglądał, jak zawsze, tak jak setki innych raz, będę widział chaos który zakiełkuje i wybuchnie żywym ogniem Armagedonu. Obserwuję to wszystko od niepamiętnych czasów, a jedyną mą rozrywką stało się mordowanie całych państw, destrukcja…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil johnhetfield
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…