Filozofia · 4 min czytania
Oczekiwanie
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Życie może ciekawie płynąć piątkami trzynastego. Myśląc tak na temat wszechogarniającej go radości, co stało w dużym kontraście z ulewą za oknem, domknął okno. To ciekawe, że kilka milimetrów szkła i ściana mogą całkowicie izolować, pomyślał, poczym wrócił do szklanki ciepłego rumu, stojącej na stole. Rzucił szybkie spojrzenie zamkniętym mahoniowym drzwiom, na których poprzyczepiane wisiały zdjęcia, poczym napił się. Za oknem świeciły neony. Ziewnął. Pociągnął jeszcze łyk, poczym spokojnie zabrał się do rozpinania koszuli - było gorąco. Właściwie to i tak nie miało znaczenia, ale czasami warto zachować pozory - nawet wobec samego siebie. Szczęście rozrywało go od środka implozją ekstazy, radości i optymizmu. Nie wnikał w jego istotę, nie musiał. Znał je, a przynajmniej wierzył w to, że je zna. Był zwykłym człowiekiem, nie szarym. Dzwon jego serca od dłuższego czasu bił jeden rytm, a dla niego wydawało się dziwne, że ów symfonia nigdy nie stawała się monotonna, a on wciąż odkrywał nowe nuty, które potrafiła dograć jego dusza. Zaśmiał się sam do siebie, poczym spojrzał na zegarek. Nie interesowała go godzina, z tej odległości nie widział nawet wskazówek, ale miał sentyment do tego przedmiotu - był nasiąknięty jej miłością. Każdym spojrzeniem wylewał na pokój wiarę i nadzieję, które produkowane były zdecydowanie w nadmiarze. Szkoda, że nie ma już na nie popytu. Jednak powietrze nie krzywiło się na nadmiar uczuć w jego mało pojemnym jeszcze sercu. Czekał. Zawieszając wzrok w losowych punktach przestrzeni, której w pełni nie doznawał, jak zresztą każdy, zadowalając się jedynie trzema z jedenastu wymiarów. Spojrzał