Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

fantastyka · 3 min czytania

ODMIEŃCY: Epizod II, cz.1

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Wejścia do klubu pilnowało dwóch rosłych ochroniarzy, czyli żadna nowość. Obaj napakowani jak po sterydach, wytatuowani od góry do dołu, z łysymi czaszkami oraz wyrazami twarzy ukazującymi obojętność, wręcz znudzenie.

A o tym, że to tylko pozory przekonałam się, gdy jeden z nich położył mi na ramieniu swoje wielkie łapsko, powstrzymując tym samym przed przekroczeniem bramki.

- To impreza zamknięta - powiedział ochrypłym głosem. - Wejście tylko dla VIP-ów.

- No właśnie - odparłam, nie dając zbić się z tropu. Spróbowałam go wyminąć, a wtedy dołączył do niego ten pierwszy, tworząc mur nie do przebicia. - Słuchajcie no, chłoptasie, może o tym nie wiecie, ale jestem tu główną bohaterką i już samo to nadaje mi miano VIP-a, a więc tym samym możliwość bezproblemowego wejścia na tę oto imprezę. - Jak na komendę unieśli w górę swoje lewe brwi, jakby chcieli powiedzieć: A my i tak mamy cię w dupie. - Nie pozwolę się tak traktować! - krzyknęłam rozzłoszczona. - Macie mnie natychmiast wpuścić, albo zaraz dzwonie do…

- Ona jest ze mną - usłyszałam nagle za plecami. Poczułam na ramieniu czyjąś ciepłą dłoń. Goryle natychmiast usunęli się z drogi, przepuszczając nas. Przechodząc obok, pokazałam im dyskretnie język.

- No, no - powiedziałam, gdy znaleźliśmy się już w środku. - Ty to masz siłę przebicia. - Odwróciłam się z olśniewającym uśmiechem na ustach, by w tej samej chwili cała zesztywnieć. Nie, to jakiś koszmar.

- Raczej nie - uśmiechnął się chłopak,…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
ODMIEŃCY: Epizod II, cz.1 — czytnik · opowiadania