Inne · 4 min czytania
Odnalezione pokolenie
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Wiosną, dwa tysiące piątego roku, umierał na oczach rozbawionego świata ciężko chory Ojciec Święty, Jan Paweł Drugi, pierwszy papież pochodzący z Polski. - Memento mori – jakby mówił, odchodząc. – Pamiętaj o śmierci, bo szybko upływa życie i nie należy się zbytnio przywiązywać do rzeczy przyziemnych. Umierał w pokornym milczeniu, a rozbawieni ludzie nie chcieli na to patrzeć, bo rozbawieni ludzie chcieli juwenaliów. - Panem et circenses! – krzyczeli. – Chleba i igrzysk! I kręcił się skołowany świat na karuzeli hedonizmu, i coraz mocniej dawano czadu, i ludziom zaczęło się robić niedobrze. - Dosyć! – krzyczeli. – Już dosyć! Zatrzymajcie ten diabelski młyn! Niech ktoś wyciągnie z gniazdka wtyczkę! – prosili, ale orkiestra grała coraz głośniej. Wzmacniacze rzęziły, a zachrypnięty dyrygent krzyczał, że zabawa potrwa do końca świata, a nawet o jeden dzień dłużej. - Dopóki się karuzela nie rozleci! Dopóki Titanic nie zatonie! – obiecywał. – Róbta co chceta! I odrywały się góry lodowe, i wybuchały wulkany, i coraz mocniej trzęsła się ziemia. Fale tsunami zatapiały kolejne Atlantydy i szykowały się do najazdu na Europę dzikie hordy. Ojciec Święty, Jan Paweł Drugi odszedł do Domu Ojca drugiego kwietnia dwa tysiące piątego roku o godzinie dwudziestej pierwszej trzydzieści siedem. Odszedł w wigilię Święta Bożego Miłosierdzia, które sam ustanowił w dwutysięcznym roku, wyznaczając jego termin na pierwszą niedzielę po Wielkanocy. Podczas Jego ponad dwudziestosześcioletniego pontyfikatu rozpadło się w Rosji komunistyczne imperium zła i oddaliło się wiszące nad światem widmo nuklearnej zagłady. Rozdarła się rozdzielająca narody Europy żelazna kurtyna zimnej wojny i runęły mury odgradzające czerwone getta od wolnego świata.
Ubrał się Kuba owej kwietniowej nocy, kiedy umarł Ojciec Święty i poszedł do kościoła. Ukląkł pod drewnianym…