Komedia · 2 min czytania
Okrutna choroba.
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
– Siostro Pelagio... Siostro Pelagio, proszę się obudzić! Siostra Pelagia z trudem otworzyła zaspane oczy. Zobaczyła nad sobą spuchniętą, nieogoloną twarz księdza Andrzeja Biedaka. Zionęło od niego wytrawnym winem mszalnym, którego przedawkowanie również i ona odczuwała w bolącej głowie. Rozejrzała się w około. Po całym łóżku, w którym leżała wraz z księdzem Biedakiem walały się zużyte prezerwatywy zaś z mahoniowego oparcia luźno zwisał jej czarny habit. Podłoga pomieszczenia "udekorowana" została pustymi butelkami po mszalnym trunku zaś na brzegu biurka spoczywała sutanna księdza Biedaka. – Osz kur... - wychrypiała łapiąc się za bolącą głowę. – Musi siostra jak najszybciej opuścić plebanie – powiedział ksiądz wpatrując się jej przekrwione oczy. Pokarało nas siostro Pelagio. Pokarało nas! – Co nas pokarało? – zapytała zdumiona. –