Inne · 4 min czytania
ona
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Popatrzyła na mnie i powiedziała -I co ty tam robisz pupusiu? –jak ja nie lubiłem tych jej określeń w stylu niuniu, pupusiu, rybelku. Skąd ona to brała? No ale co ja miałem zrobić? Nie rozumiała mnie. Chciałem jej to jakoś wyjaśnić, ale mnie nie słuchała. Totalna ignorancja. Wstała i podeszła do mnie. Pocałowała mnie w policzek a potem zaczęła obwąchiwać. -Masz coś tam dla mnie?- zapytała klepiąc po tyłku. Wyrwałem się z jej objęć i odwróciłem. Perwersja! -A, obrażony, dobrze, jak sobie chcesz.- odparła i usiadła do komputera. Zająłem się czymś, żeby nie oszaleć z nudów. Najchętniej wyszedłbym gdzieś, wsiadł do samochodu, odwiedził kumpla. Niestety, to ona decydowała o planie dnia. Toteż, jak już wspominałem, zająłem się czymś. To ją oczywiście zaniepokoiło. Koniecznie musiała mnie skontrolować. I oczywiście wpadła w szał. Darła się na mnie, że robię jej na złość, że przeze mnie to tylko same problemy. Ciekawe, czy w innych domach też tak się facetów traktuje. Co mi pozostało, usiadłem na kanapie i zacząłem oglądać telewizję. Jakoś tak mnie to znużyło, że zasnąłem. Miałem sen, w którym jestem sam na środku ulicy. Rozglądam się dookoła, jej nie ma. Cieszę się, chodzę sobie po tej ulicy we wszystkie strony, ludzie mnie mijają, uśmiechają się do mnie, coś tam mówią, ale ich nie rozumiem. W pewnym momencie ogarnia mnie panika. Czuję, że chcę wrócić do domu. Nie wiem, którędy iść. Jej nie ma przy mnie. Zaczynam biegać w kółko. Drę się.
Obudziłem się zlany potem. Rety, ale stres. Nie, jednak nie umiem bez niej funkcjonować. Pójdę i ją chyba przytulę, może nawet pocałuję. Zrobię to, zanim przyjdzie tamten facet. Zawsze przychodził wieczorem i mi ją zabierał. Czy to nie wkurzające, przecież miała być tylko moja, nie było mowy o…