Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Filozofia · 4 min czytania

Ona

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

„Ona” Ona ciągle tam jest, ciągle siedzi skulona przy chropowatej szybie, która nieco zniekształca jej odbicie. Chyba wciąż śni. Nie jest świadoma tego, co dzieje się wokół niej. Na to wskazują wykonywane systematycznie badania. Wykresy, tabele, wytyczne. Określenia. To obiektywna prawda o jej stanie, coś, czego należy się trzymać. Diagnoza jest prawdą, tłumaczę sobie, czyż nie? Wciąż patrzy, obserwuje jeden punkt, stale i uporczywie. Nikt nie wie, co tam dostrzega, co ją obchodzi bardziej, niż świat rzeczywisty. Jej wzrok ma siłę. Moc, która roztacza aurę wibrującego smutku. Wprawia w niepokój wszystkich, którzy krążą wokół jej sali, niczym bezbarwne ćmy. Zdaje się, że widzi, że czuje myśli i sumienia tych nieszczęsnych ludzi, którzy znaleźli się w zasięgu jej spojrzenia. Zdaje się, że prześwietla wszystkie lęki i wchłania je, pożera, zostawiając w pustce bez słów. Trudno zbliżyć się do niej, by nie poczuć silnego bólu, tuż poniżej mostka, jakby nagły skurcz, zatrzęsienie wnętrzności. Doznanie trwa jeden krótki moment, zaledwie ułamek sekundy, po której następuje dziwne odprężenie zmysłów. Coś się dzieje we wnętrzu człowieka i nawet nie pragnie się zadawać pytań. Tyle już razy poddawałem się temu. Już nie zliczę tych magicznych chwil. Dziś znów przyłożyła drobną dłoń do szklanej tafli. Zdawać by się mogło, że wokół jej palców pojawiły się refleksy, niczym na powierzchni jeziora. Mógłbym przysiąc, iż szyba delikatnie zafalowała pod jej dotykiem, zadrżała jak gdyby tchnięto w nią życie. Nie wiem jak

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Ona — czytnik · opowiadania