Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Psychologia · 5 min czytania

"Oni"

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Ich świat jest inny, choć na pozór niczym nie różni się od naszego. Żyją wśród nas, mieszkają, lecz nie zwracamy uwagi na ich istnienie. Nie zastanawiamy się nad uczuciem inności podczas kontaktu z nimi. Traktujemy ich jak kogoś gorszego, niespełna rozumu. Często miewałam wrażenie, że rzeczywistość nie kończy się na tym, co jesteśmy w stanie dostrzec. Wydawało mi się to dziwne, ale miałam przeczucie, że ta niewidoczna dla nas sfera znajduje się na wyciągnięcie ręki. Zabrzmiał ostatni w tym roku szkolnym dzwonek. Z uczuciem ogromnej ulgi wybiegliśmy na zewnątrz. Głęboko odetchnęłam świeżym, letnim powietrzem i zarzuciwszy torbę na ramię ruszyłam w stronę domu. Dopiero po chwili dostrzegłam wysokiego mężczyznę stojącego na środku placu. Uczniowie mijali go, jakby w ogóle nie istniał. Jakby w ogóle go nie zauważali. Stał bez ruchu patrząc w moją stronę. Nie wzbudzał jednak we mnie strachu. Rozejrzałam się niepewnie i powoli ruszyłam w jego stronę. Świat stał się jakby jaśniejszy, a ruchy innych ludzi spowolniały.

- Już czas – odezwał się mężczyzna.

Wiatr osłabł, a dźwięki docierające z otoczenia ucichły.

- Kim pan jest? – zapytałam z nieufnością z w głosie. Mężczyzna uśmiechnął się przyjaźnie.

- Możesz nazywać mnie Krukiem – odrzekł.

Zarówno imię, jak i ponury wygląd nie pasowały do ciepła bijącego od niego.

- Chodź ze mną, Taya – zaproponował.

Wbiłam w niego zdziwione spojrzenie.

- Skąd wiesz, jak się nazywam?

Powoli ruszył przed siebie, drogą prowadzącą donikąd. Dogoniłam go, czekając na odpowiedź.

- Z miejsca, w którym się znajduję, po prostu widać więcej – powiedział w zamyśleniu.

- Jak to? Przecież idę tuż obok ciebie, a widzę to, co zawsze.

- Tak to wygląda z twojej perspektywy.

Szliśmy wąską dróżką. Słońce chyliło się ku zachodowi, a świat przybrał żółtawą barwę. Nie odczuwałam jednak upływu czasu. Miałam wrażenie, że znajduję się poza nim.

- Gdzie zmierzamy? – spytałam po chwili.

- Nigdzie. Cały czas jesteśmy na miejscu.

Nie bardzo rozumiejąc, co Kruk ma na myśli,…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%