Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Aktualności · 4 min czytania

Opalanie - wyznanie ignoranta

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Nie ma co ukrywać, że tegoroczne polskie lato jest tak atrakcyjne jak owoc upojnej nocy blobfisha i mureny. Dni słoneczne są rzadsze niż dobra piosenka w najpopularniejszych rozgłośniach radiowych, a temperatura przypomina, rezydującym w Polsce Kalifornijczykom, o co sroższych zimach w ich stronach. Ludzie spragnieni lepszej pogody wylegają na balkony jak wygrzewające się foki, kiedy tylko pojawi się kilka promieni słońca. Poważnie.

Postanowiłem coś z tym zrobić i zdecydowałem, że pojadę na wakacje. Wybrałem kraj, w którym jest ponad trzysta dni słonecznych w roku. Deszcz trwający dłużej niż kwadrans to tam zjawisko z kategorii science fiction, a w warsztatach wulkanizacyjnych nigdy nie słyszeli o oponach zimowych.

Pomyślałem też, że skoro jestem w tak cudownym miejscu to może się poopalam, no bo co w tym trudnego? W teorii, człowiek zostawia na sobie jak najmniej odzieży i skwarzy się w promieniach słońca, w efekcie czego nabywa seksownej barwy spod znaku Denzela Washingtona, o którym jedna z moich koleżanek (szczęśliwa żona i matka!) powiedziała, że może ją chędożyć kiedy tylko chce. Moja koleżanka lubi też Rysia Rynkowskiego, a jej szczera wypowiedź potwierdza tylko słowa piosenki, że dziewczyny lubią brąz.

Tyle o mojej koleżance i jej fantazjach, a wracając do mnie, okazało się, że w opalaniu się nie ma nic prostego, o czym przekonałem się już pierwszego dnia urlopu. Przygotowałem się jednak jak należy. Wysmarowałem skórę, czachę zabezpieczyłem głupawym kapeluszem, a na nos założyłem przyciemniane okulary, które nie sprawiają, że człowiek jest atrakcyjny, gdy przed sobą niesie się brzuszek. Przybywszy na plażę, znalazłem sobie szybko miejsce wśród śniadej społeczności, której częścią miałem stać się w najbliższym okresie. Nic bardziej mylnego. Pomimo moich wysiłków, wróciłem do domu z jakimiś dziwnymi poparzeniami pod pachami i wielkim czerwonym kleksem na brzuchu, co zaczęło mnie boleć jak diabli i resztę…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Opalanie - wyznanie ignoranta — czytnik · opowiadania