Wakacje · 3 min czytania
opatulony
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
a więc miałem grypę czy coś w tym stylu. nie ważne . w każdym razie w trzecim dniu choroby postanowiłem wyjść sobie tak po prostu na dwór ubrałem to co najcieplejsze , skarpety grube , podwójne spodnie sweterek z tym na gardło ciepłym i całą resztę no i jak wyszedłem z domu - dokładnie pamiętam ten moment wyjścia na śnnieg już wtedy dopadły mnie słowa ponieważ dawno mnie nie dopadały więc próbowałem je rozpozanwać z trudem na początku starałem nazwać siebie jednym słowem czułem grubość na nogach i rękach i szyji w końcy po kilku próbach z z włuchatką ocieplaczem ośniegowieniem i rozdmuchaniem ustaliło się we mnie określenie "opatulony" czułem że to nie jest najwłaściwsze słowo ale jednocześnie wiedziałem że lepszego określenia na siebie nie znajdę w takim stanie będąc i idąc chodnikiem a później przez ulicę zdałem sobie sprawę z mej fizycznej wielkości niesamowite uczucie będąc jednocześnie "opatulony" czujesz że jesteś wielki silny i potężny być moze była to kwestia złej perspektywy patrzenia bądź też tego że człowiek długo leżąc przybiera na wzroście z dwa centymetry w każdym razie miałem takie odczucie wiedziłem że taki jestem choć z drugiej strony zdawałem sobie sprawę że to tylko złudzenie przechodząc koło dmów zastanawiałem się jak mogłem dotychczas się mieścić w tych wąskich niskich norkach dzrewa były…