Inne · 3 min czytania
Opowiadanie na cztery słowa
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Opowiadanie na cztery słowa jest trudne. Mówi, że zanim po raz pierwszy napisał na cztery minęło kilka lat wprawiania się w opowiadaniach na jedno, lub co najwyżej dwa. Mówi, że tamte lata były zwiewne i lekkie i popija zimną zieloną herbatą. Zazdroszczę mu, bo jest gorąco, a widać jaką ta herbata przynosi mu ulgę. Ale nic nie mówię. Czekam, aż przełknie i zacznie dalej. Mówi, że opowiadanie na jedno słowo, to to, co ja robię. Tu nazywa mnie chłopcem, uśmiecha się dobrotliwie i proponuje papierosa. Dziękuję grzecznie, bo rzuciłem. Kiwa głową ni to z uznaniem, ni z rozbawieniem. Zapala zapalniczką, którą przez chwilę trzyma przed oczami i mówi, że kiedy skończył pisać na jedno, zaczął na dwa i właśnie wtedy dostał tę zapalniczkę. Pyta mnie, czy już miałem symptomy dostania swojej zapalniczki. Zdziwiony mówię, że chyba nie. Mówi, że to nic, że pewnie już niedługo i odwraca się plecami dając do zrozumienia, że mogę już iść.
Opowiadanie na cztery słowa jest łatwe. Mówi, że zanim po raz pierwszy napisała na cztery nie schodził z czterystu albo i czasami nawet kilku tysięcy. Mówi, że tamte lata były zwiewne i lekkie i popija gorącą czarną kawą. Zazdroszczę mu, bo…