Zbrodnia · 6 min czytania
opowiadanie o 10 trupach
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 2
Śmierć Rafała i Uli
Było piękne lato, więc ja, Krysia, Krzysia, Balbinka, Marian, Mirka, Mirek, Rafał, Ala, Ela i Ula pojechaliśmy nad jezioro. Rozbiliśmy trzy namioty: jeden mój, Balbinki, Krysi i Krzysi i Mariana, drugi Mirka i Mirki, trzeci Rafała, Ali, Uli i Eli. Pierwszej nocy z trzeciego namiotu dały się słyszeć jęki. Rano zastałam Alę, Elę i Ulę ryczące za Rafałem. W namiocie leżał martwy on sam i wybałuszał te swoje wołowe oczy. Mój namiot zrobił z tego powodu huczne party. Rafał niestety nie mógł bawić się z nami, gdyż nie czuł klimatu. Jednak Ala, Ela i Ula nie mogły się pozbierać. Tej nocy do Mirka przyszedł Rafał. Pili gorzałkę, a ok. 3 w nocy powiedział, że musi odjechać pociągiem z Ulą. No więc wspaniałomyślnie odprowadziliśmy ich. Troszkę się baliśmy puścić Ulę z duchem rafałowym. Odjechali 2 km, pociąg wyleciał w powietrze. Rankiem znaleźliśmy jej ciało w sławojce. Zabrała ją policja.
ROZDZIAŁ II Śmierć Ali
Po stracie Rafała i Uli ja, Krysia, Krzysia, Balbinka, Marian, Mirka i Mirek, Ala i Ela musieliśmy radzić sobie sami. Bez nich... To było straszne. Bez nich życie nie miało sensu i było bezsensu. Ale przecież tory były niedaleko. O północy poszła Ala do sławojki. Sławojka stała za torami. Po drodze śpiewała pieśni wojskowe. Gdy przechodziła przez tory przetrącił ją pociąg. Rano znaleźliśmy jej ciałko, lecz bez głowy. To było straszne. Brzydziliśmy się jej dotknąć, więc tak długo leżała, aż dostała odleżyn i się wchłonęła. Od tej pory Mirek i Mirka, żeby uczcić jej śmierć, co noc o północy chodzili do sławojki się uspokoić.
Część 22 / 2
ROZDZIAŁ III Śmierć Eli
Dzień rozpoczął się fantastycznie. Słońce świeciło a znad torów dolatywał smród Ali. Ale pod wieczór stało się coś dziwnego. Deszcz zaczął padać. A poza tym zniknęła Ela. Gdy o północy Mirka i Mirek pielgrzymowali do swej kryjówki zobaczyli, że coś dynda. To coś było w nieładzie. To coś to była Ela. Okazało się, że wisiała na linie i, co ciekawe, nie żyła... "Czy tu grasuje jakiś zabójca potworny?" - wszyscy zadawali sobie to pytanie. Jednakże Ela udawała, że nas nie słyszy i nie odpowiedziała nam na to pytanie.
ROZDZIAŁ IV Śmierć Krysi.
Następnego dnia padało, więc Krysia postanowiła się opalać. Gdy pod wieczór nie wracała ja, Balbinka, Marian, Mirka i Mirek i Ula poszliśmy jej szukać. Jakież było nasze zdziwienie, kiedy zobaczyliśmy jej ciało zwęglone. Kiedy przyjechał policyjny patolog nekrofil orzekł, że Krysia dokonała samospalenia po tym, jak się zbyt mocno opaliła. To było smutne. Potem pan patologiczny nekrofil kazał zostawić go z krysinym denatem sam na…