Inne · 1 min czytania
OPOWIADANIOMAT
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Zaraz z rana, przed kawą jeszcze, badam się zakochamatem, który wskazuje zakochanie w stężeniu wysokim. Chwilę później, między łykiem pierwszym, a powiedzmy, drugim, włączam wyspaniomat, który ostatnio bije na alarm, bo dawka dla mnie właściwa, to dwanaście. Zrezygnowany odkładam i wzrok przykuwa pracomat, który już z daleka jarzy się do mnie ilością pracy przeogromną, przed którą próbuję uciec w lekkie objęcia leniomatu zazwyczaj dla mnie łaskawego. Zazwyczaj, ale nie dziś,