Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Komedia · 6 min czytania

Opowieści o dziwnej treści I

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

OPOWIEŚCI O DZIWNEJ TREŚCI CZĘŚĆ PIERWSZA: DOM DLA PRZYBYSZA

Wstawał piękny majowy poranek. Żarówa, Piaskownica i Dziobata siedzieli przed domkiem Dziobatej i leniwie mozolnie degustowali flaszkę zagranicznego wina „Next World” - Fasola ci rośnie... - jęknął leniwie Żarówa. - Widzę... - jekneła leniwie Dziobata. Wtem przybiegł zziajany Jurek i zawołał: - Wiecie, widzieliście! Widziałem, przewidziałem, wydedukowałem! - No i czego się drzesz?! Nie widzisz ze fasola rośnie?! - zdenerwował się Żarówa. - Chcesz oberwać? - uprzejmie zapytał Piaskownica. - Nie o to chodzi – powiedział Jurek - Pamiętacie te ruderę na skraju lasu? Teraz to wyremontowali! Pomalowali na biało, postawili metalowy płotek i ktoś się tam wprowadził. - Hmm... to trzeba zapoznać się i przywitać. Chodźmy do Pana T.P.. Kupimy coś ciekawego i pójdziemy do tej rudery – zaproponował Żarówa. Tak też zrobili. Gdy byli w połowie drogi nagle koło nich przemknął czarny Fiat 126p wzbijając w powietrze tumany kurzu. - Ty! Jeszcze cię dorwę! - krzyknął Żarówa. - Nienawidzę tego pajaca. Myśli że jak się ubiera na czarno, ma sportową furę to może wszystko... - wyraził swój pogląd Jurek. - Kiedyś go dorwę. I wtedy mu się oberwie! - powiedział Piaskownica. Po chwili nasza dzielna brygada doszła do wzniesienia zwanego "Mont Kaczka". Na szczycie tego wzniesienia stała chatka na kaczej nóżce, a nad drzwiami wisiał napis: "Prywatna Rezydencja Pana T.P.. Nieupoważnionym wstęp wzbroniony.” Niżej zaś zamontowano kolejną tabliczkę informacyjną: „Import-Export wymarzonych produktów z całego świata - Jedyny i niepowtarzalny producent niepowtarzalnych wyrobów o niepowtarzalnej nazwie "Full All". - Dobry! Przyszliśmy kupić coś do picia! – krzyknął Żarówa. W drzwiach ukazał się Pan T.P.. Wyglądał jak mały zielony troll skrzyżowany z kaczką. - A czego co konkretniej? - zapytał Pan T.P.. - Może tym razem sześciopak „Masakry”! - zdecydował się Żarówa. - W wersji light, strong czy może mega kill strong? - zapytał sprzedawca. - Oczywiście, że w tej ostatniej. - powiedział Żarówa. - Spoko. - odparł Pan T.P., po czym rzucił w kierunku Żarówy sześć związanych razem butelek i z hukiem zatrzasnął drzwi. - Nie ma to jak porządny sklep. - przyznał Piaskownica. - Dobra! Żarówa, długo jeszcze będziesz medytował nad tym sześciopakiem?! Ileż można czekać! - denerwował się Jurek. - Przestańcie się kłócić i chodźmy już do tego domku, bo nie mogę się doczekać kiedy wrócę i popatrzę jak moja fasola rośnie. – przerwała Dziobata. - Dobra. - stwierdził Żarówa po czym cała brygada udała się w kierunku domku. Po dłuższej chwili stali już przy drzwiach. - Rzeczywiście... płotek jest metalowy... - zauważyła Dziobata. - Nie gadaj tylko…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Opowieści o dziwnej treści I — czytnik · opowiadania