Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Komedia · 6 min czytania

Opowieści o dziwnej treści IV

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

CZĘŚĆ CZWARTA: POBÓR, WOJSKO I TYM PODOBNE

Była piękna majowa noc. Bezchmurne niebo wspaniale ukazywało miliony gwiazd i niesamowitą tarczę pełnego księżyca. - Ciągle leje... Czy ten przeklęty deszcz nigdy nie przestanie padać? Jeszcze trochę, a wyrosną mi płetwy! – wrzasnął Żarówa. - Ma to swoje plusy... Na przykład Szuflada Senior, biega teraz z wiadrami i wylewa wodę ze swoich tuneli. - stwierdził z uśmiechem na ustach Skrzatu. Wtem cała czwórka wpadła do wielkiej rwącej rzeki... - Panowie, tu tego nie było... - stwierdził niepewnie Jurek. - Sprawa jest poważna... Myślę, że dość już tej kąpieli. Wychodzimy. – stwierdził Żarówa, po czym nasi bohaterowie wstali i wyszli z wody. - To był chyba najbardziej nieprzyjemna noc... - powiedział Skrzatu. - A tak fajnie mi się pluskało... – wystękał Piaskownica. - Myślę, że dobrym pomysłem byłoby rozpalenie ogniska i osuszenie się – stwierdził Jurek. - No a nie łatwiej byłoby iść do domu i tam się wysuszyć? - zapytał lekko zdziwiony Żarówa. - No byłoby, ale tak jest bardziej romantycznie. Niech Piaskownica i Skrzatu skoczą po jakieś drewno, a ja z Jurkiem rozpalimy ognisko. – rzekł Żarówa. Już po chwili Skrzatu, Jurek i Żarówa grzali się przy ognisku. Po pewnym czasie dołączył do nich Piaskownica. - Panowie znalazłem parę butelek „Armageddonu” i trochę kiełbasy. Upieczemy? – zapytał Piaskownica. - No co ty głupi? „Armageddona” chcesz piec? – Skrzatu nie krył zdziwienia. - Nie to tylko kiełbasę. Będą dobre szaszłyki. – odparł Piaskownica. Po czym cała czwórka opróżniła butelki i zabrała się do jedzenia szaszłyków. - A ciekawe co się dzieje z Szufladą Seniorem. Czy nadal wylewa wodę ze swoich kanałów? Jak myślicie? - zapytał Skrzatu. - Ja tak właściwie to go nigdy nie lubiłem... - stwierdził Żarówa. - To nie jedz. - odparł Piaskownica. - Oooo jacie! - wystękał przerażony Jurek. - Coś czułem, że ta kiełbasa jakaś stara. - stwierdził odgryzając kość Skrzatu. - Mam nadzieję, że chociaż ketchup był prawdziwy... - jęknął polewając kiełbasę czerwonym płynem Żarówa. - A skąd niby o tej porze w lesie wziąłbym pomidory, konserwanty, barwnik naturalny E-20, kwasek cytrynowy i wreszcie butelkę? – zapytał Piaskownica. - Uff. Ale dobrze, że dodałeś cebulki bo byłby nie do zjedzenia... - powiedział przez zęby Skrzatu. - A tak w ogóle to skąd ty się Piaskownica tu wziąłeś? Przecież nie mieszkasz z nami w lesie od początku? – zapytał Żarówa. - Dobrze, że o to pytasz. No więc przyjechałem do was ze Stanów Rozłączonych. Uciekłem tam z zamkniętego zakładu. Tak naprawdę nazywam się Smith. Na mnie był właśnie wzorowany bohater serialu „Na dobre i niedobre". - To świetnie. Wiedziałem, że tylko pozornie jesteś taki nieciekawy. - rzekł z dumą w głosie Jurek. - Ale skąd oni wzięli ten tytuł? – zapytał Żarówa. - Bo "Star Wars" był już zajęty - odparł smutnie Piaskownica. - Dobra. Najedzeni,…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%