Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Duchy · 5 min czytania

Opuszczony dom i zdjęcie.

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Natalie z dziwną obojętnością słuchała opowieści swojej przyjaciółki o nawiedzonym domu. Ann jednak tego nie widziała, bo była zbyt zajęta opowieścią. Kiedy miała zacząć snuć wątek o dziwnym zdjęciu, w jej oczach zagościł strach. Natalie zauważyła to. Powędrowała za jej wzrokiem. W drzwiach do pokoju Nat stał jej starszy brat, przebrany za wampira. Również na to patrzyła z obojętnością. Była przyzwyczajona do przebieranek Charlsa i nie wierzyła w duchy. - Charls, zachowujesz się jak dziecko. – Stwierdziła i powróciła do piłowania paznokci. Ann zdążyła już otrząsnąć się z szoku, jaki przeżyła. - Charls, nie rób tego więcej. – Poprosiła, chociaż doskonale wiedziała, że jej słowa poszły na wiatr. Brat Natalie chyba nigdy nie wyleczy się z przebieranek. - Natalie, muszę już iść, bo za pół godziny mam kolację. Na razie. – Rzuciła na obchodne. - Na razie. – Bąknęła. Natalie i Ann znają się od dzieciństwa. Ich mamy są przyjaciółkami. Ann jest wysoką blondynką o śniadej cerze. Jej głęboko niebieskie oczy oczarowują wielu chłopaków, ale ona nie daje się uwieźć adoratorom. Kocha żywe kolory. Różowy, niebieski, żółty, zielony… Nigdy nie widziano jej w ciemnych ubraniach. Natomiast Natalie jest jej całkowitym przeciwieństwem. Ubiera się wyłącznie w czerń i głęboki fiolet. Jej jasna cera, kruczoczarne włosy i intensywna czerwień ust…Gdy się na nią patrzy, można przysiądz, że widzi się wampirzycę. Natalie okazywała, że wcale nie interesuje jej historia domu. Ale w głębi duszy chciała się dowiedzieć, czy ta opowieść, to prawda czy może wyssana z palca historyjka.

Stara willa na przedmieściach Londynu została opuszczona przez jej właścicieli ponad pół wieku temu. Ludźmi, którzy wcześniej tam mieszkali było stare małżeństwo. To właśnie oni ją wybudowali. Mieszkali tam ponad czterdzieści lat. Historia mówi, że opuścili dom bez wcześniejszych przygotowań. Zostawili wszystko, włącznie z ubraniami. Wiele ludzi mówi, że w tej willi straszy. I właśnie to czarnowłosa dziewczyna zamierzała sprawdzić.

Prawie północ. Liście szeleściły pod stopami Natalie. Porywisty wiatr poruszał koronami drzew. Wokół cisza… Słychać było jedynie gwizd wiatru. Po plecach…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Opuszczony dom i zdjęcie. — czytnik · opowiadania